Czy Trump sprzeciwi się bankierom, jak zrobił to Kennedy?

Donald Trump 

System wyborczy jest prosty

Mieszkańcy stanu (województwa) głosują na danego kandydata. Ten, który wygra dostaje z góry wiadomą ilość punktów. Nazywają się głosy elektorskie. Suma głosów daje ostateczny wynik i decyduje, kto zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Najwięcej głosów elektorskich ma Kalifornia – 55.

Najmniej ma aż osiem stanów – po trzy głosy elektorskie.

Pod względem technicznym wygląda to bardziej skomplikowanie.

„Wybory prezydenckie w USA są pośrednie, a 8 listopada wybierani będą elektorzy, którzy w grudniu oddadzą ostateczny głos na wybranego kandydata. Nie oznacza to jednak, że po 8 listopada coś może się zmienić, gdyż elektorzy głosują zgodnie z wolą wyborców. Wybory odbywają się w 50 stanach, a zasada jest prosta: zwycięzca bierze wszystko. Oznacza to, że wygrany w danym regionie otrzymuje wszystkie głosy elektorskie z danego stanu i to one w ostateczności rozstrzygają o końcowym wyniku wyborów. Każdy stan ma przypisaną inną ilość głosów elektorskich, dlatego też wystarczy wygrana w odpowiednich regionach, by zostać prezydentem USA. Cel każdego kandydata jest jeden – uzyskać 270 głosów elektorskich” – pisze Jakub Stasik z tradebeat.pl.

Co stanie się, gdy wybory wygra Clintonowa?

Będzie miała cztery lata, aby doprowadzić do III wojny światowej. Wystarczy iskra zapalna, aby już teraz wybuchł olbrzymi konflikt na terenie Syrii.

Obiecała Izraelowi zaatakować i zrujnować Iran, co na pewno uczyni, a przynajmniej zrobi wszystko, aby wymusić konflikt zbrojny.

Przeprowadzi jakąś reformę, być może nawet korzystną dla pewnych grup społecznych. Będzie musiała zrobić coś pozytywnego, aby w dalszym ciągu ogłupiać Amerykanów i nie sprowokować krwawych protestów czy rewolucji.

Amerykanie nie chcą skorumpowanego klanu Clintonów. Pokazali to na wiecach wyborczych. Na spotkania z Clintonową przychodzili urzędnicy z ich rodzinami i pracownicy korporacji. Media dwoiły się i troiły, jak ich umieścić w kadrze, aby wyglądały na duże wiece. Internauci z różnych ujęć pokazali nam, jak główne media w USA kłamią, wyolbrzymiając popularność Clintonowej.

Na spotkania z Trumpem przychodziło tysiące ludzi.

Jaka będzie Ameryka po rządach Clintonowej?

Skorumpowana, korporacyjna, ekspresowo wdrażająca NWO na cały świat.

Walka toczy się o potężną władzę i pieniądze, ponieważ traktaty CETA, TTIP oraz nowy system NWO, dają korporacjom/finansjerze monopolistyczną władzę.

Co stanie się, gdy wygra Trump?

Wiele osób porównuje Trumpa do Johna Kennedy. Na pewno podobieństwo jest widoczne w mocnych słowach. Obaj panowie odważnie mówili o tajemnicach, o skorumpowanych politykach, o sponsorach i o całym mafijnym systemie, który zarządza ekonomią światową.

Nikt nie wymieniał bankierów z nazwy, nie padały nazwiska, czy choćby slogany: banksterzy, międzynarodowa finansjera.

Jednak John Kennedy zrobił coś, co Trumpowi będzie trudno skopiować. Bezpośrednio sprzeciwił się dyktatowi finansjery. Zorganizował system monetarny i wypuścił własną walutę narodową. Miał nad nią 100% kontrolę.

I to był gwóźdź do trumny.

Kennedy zrobił coś, co później dokonali tylko dwaj przywódcy: Kaddafi i Husajn. Cała trójka została zamordowana.

Czy Trump sprzeciwi się klanom finansjery?

Gdyby to uczynił, sam w pojedynkę, bez poparcia służb, wojska, zostałby zamordowany.

Klucz do zrozumienia czym jest kontrola nad pieniądzem, kontrola nad kredytem jest równocześnie wytrychem do ich systemu finansowo-kredytowego, który jako jedyny przejął władzę na świecie.

Każdy kraj kłania się międzynarodowej finansjerze, ponieważ bankierzy mają wszystkie systemy przepływu pieniędzy pod kontrolą. To oni rządzą światem, to oni wywołują wojny, konflikty, mordują niewinnych ludzi.

Trudno im się sprzeciwić, ponieważ natychmiast dany kraj zostanie odcięty od światowych systemów finansowych (Iran, Syria), co wiąże się z bankructwem kraju.

Czy Trump zniszczy międzynarodową finansjerę, gdy będzie prezydentem?

Jeżeli nie jest klaunem, marionetką, sztuczną przeciwwagą dla Clintonowej… jeżeli jest autentyczny i pociągnie za sobą armie i inne państwa, to jest taka możliwość.

 

=> Dowiedz się, kim jest międzynarodowa finansjera, w jaki sposób skolonizowała finanse świata – Finansjera.

 

Brzoza Robert RobertBrzoza.pl Polski Portal Informacyjny

Formularz z NeTeS



Foto: „Donald Trump – Caricature” (CC BY 2.0) by DonkeyHotey

Przeczytaj koniecznie:

6 Responses to “Czy Trump sprzeciwi się bankierom, jak zrobił to Kennedy?”

  • Iwona on 7 listopada 2016

    Clintonowa szykowana była przez elity światowe na prezydenta USA już do wyborów w 2008 roku. Doskonała kandydatura w opinii elit, ponieważ pochodzi z wielopokoleniowej rodziny angażującej się z pokolenia w pokolenie w mroczny okultyzm. Są to takie rodziny, które poprzez różnego rodzaju traumy zadawane w dzieciństwie sprawiają swoim dzieciom lepszą „przyczepność” demonów. A taka osoba, kiedy dorasta już świadomie angażuje się w okultyzm i dalej otwiera się na działanie demonów. Te wszystkie jej tiki, niekontrolowane ruchy gałek ocznych i kaszel, co można było zobaczyć w kampanii prezydenckiej, tylko przemawiają za tym, że jest pod przemożną kontrolą sił demonicznych. Dla elit światowych pogrążonych w okultyzmie jest to ogromny atut mieć na czele supermocarstwa takie Zombie. Jednak potrzeba było trochę czasu, żeby społeczeństwo amerykańskie najpierw zaakceptowało czarnoskórego prezydenta, a następnie w konfrontacji z może i dobrze mówiącym błaznem wybory prezydenckie w USA 2016 wygrała kobieta. No cóż, nadchodzi czas, kiedy ostoi się naród, który będzie wołał do Pana Jezusa Chrystusa.

  • nadia on 8 listopada 2016

    Trumpa nie widac na okladce ”The Economist” 2016, wiec prawdopodobnie wygra Hillary Clinton.

  • Marcjan on 9 listopada 2016

    Nie wiadomi czy tych wyborów nie sfałszują. Clintonowa już długo szykowana była na następczynię Obamy. Trump daje realne podstawy by sądzić, że zapoczątkuje potrzebne USA reformy i powróci w pewnych kwestiach do odtworzenia ducha Ameryki. Czy wypowie wojnę banksterom, finansjerze, FEDowi? Czy sprzeciwi się lobby syjonistycznemu w USA? Wydaje się na to za słaby. Jeśli nie jest tylko marionetką, klaunem. jak Pan pisze, to może zrobić dużo dobrego dla USA ale nie zaryzykuje życia jak Kennedy.

  • Iwona on 10 listopada 2016

    Jeszcze Polska nie zginęła póki my i bracia Amerykanie żyjemy :) Wybory 2016 w Stanach Zjednoczonych wygrało społeczeństwo Amerykańskie.

  • jan1 on 11 listopada 2016

    KOMENTARZE JAN NEON24.PL

    TRUMP TO CZARNY KON ELIT -kolejna marionetka
    A cale wybory i glosowanie to tylko spektakl dla gawiedzi,wystawiono mierna Klinton,poniewaz w zalozeniach postanowiono zmienic strategie i pozór jej zmiany ma realizowac Trump. Gdyby Trump mial cos zmienic w USA na dobre to musial by obalic wszystkie bastiony caly system wladzy pieniadza . ktorego jest on sam integralna czescia. Czy wlasciciele FED-u pozwola na jakomkolwiek samowole prezdentowi USA [Kenedi chcial odebrac bankiera emisje dolara i powolał do tego urzad panstwowy i po miesiacu od tej decyzji zginol] czy spółka Monsato -Bayer . zrezygnuje ze swoich celow kontroli europy wschodniej [ czy pzypadkiem fuzja im tego nie ulatwi],podobnie koncery zbrojeniwe i wszystke inne ktore pozwalaja,, anglo-amerykana,, na dostatek kosztem reszty swiata [np kontrola polskiego systemu ubezpieczen= jazmo okupantow],czy mamy wierzyc ze w polskiej telewizj nie bedzie juz kretynskich filmow made in USA czy uslyszymy po przejeciu urzedu prezydeta przez Trumpa ze obozy FEMA zostana zlikwidowane ze przestana obowiazywac ustalenia szczytow klimatycznych jako sposob kontroli populacji ci ludzie ktozy stworzyli caly system zachodniej dominacji nie beda chcieli zrezygnowac ze swoich koloni to ,czy mamy wierzyc ze narzucone przez korporacje farmaceutyczne USA standardy szczepienne [czytaj kontrola populacji poprzez zarzadzanie chorobami] pujda do kosza , byla by to kleska i upadek calego USA jaki znamy. Bedzie sie na pewno wiele dzialo bo Trump jest tylko zaslona dymna by dalej zmierzac ku wyznaczonym cela-Nwo..
    Na pierwszy ogień TVN
    jan 10.11.2016 08:41:46

  • jan1 on 11 listopada 2016

    Bo trudno uwierzy ze w ,,demokratcznych,, wyborach mogl wygrac ktos poza systemu. Kto wie czy takie poparcie nie bedzie argumentem np do wprowadzenia stanu wyjatkowego gdyby taka osoba nagle ,,zaginela.,, mozna sie mylic oczywiscie bo prawde zna waskie grono. mysle ze jest jakis scenariusz o kturym jeszcze nie mamy pojeca……… obym sie mylil

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *