Wojna Dudy z Kaczyńskim?

Andrzej Duda

Mało kto spodziewał się takiej decyzji. Prezydent Andrzej Duda zawetował dwie ustawy: o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Dlaczego to zrobił?

Wystraszył się kogoś?

Działa w pojedynkę przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu?

Spróbujmy przeanalizować kilka faktów.

Sądy do zmiany

Nie ulega wątpliwości, że cała ta klika czerwonych od SLD, PO, Nowoczesną, KOD to spadkobiercy Kiszczaków, którzy służyli Moskwie. Dzisiaj bronią interesów swoich dziadków, rodziców, mocodawców.

Walczą tak jakby miało nie być jutra. Ich działania są niebezpieczne, ponieważ wsparte zachodnią lewicą i bankierem Sorosem, który reprezentuje finansjerę. Nawet otoczenie Trumpa skrytykowało zmiany w Polsce.

Mam duże zastrzeżenia do PiS. To co robią w medycynie, w nakazie szczepień, jest zwykłą zdradą narodu.

Jednak przysłuchiwałem się rozwiązaniom sądowniczym w innych krajach. Okazuje się, że PiS wdraża te rozwiązania, które funkcjonują w Niemczech czy w innych krajach zachodnich.

Skoro tam można, to dlaczego w Polsce nie można?

Czy dlatego, że skolonizowanym narodom nie wolno zmieniać podwalin jałtańskich?

Sądy zostały rozbrojone za komuny, a komuna istnieje tylko przez układ jałtański.

Moim zdaniem istnieje niepokój finansjery, która zawładnęła całym systemem finansowym świata. Boją się szybkich zmian w Polsce.

Jeżeli tego nie zatrzymają, nie spowolnią, to może kiedyś PiS weźmie się za podaż pieniądza, za wdrożenie NIDPI, a to już jest zamach na bankierów.

Czy Duda rozpoczął wojnę z Kaczyńskim?

Niekoniecznie.

Przeanalizujmy możliwe opcje.

  • Andrzej Duda sam na własną rękę demonstruje pokaz sił.

Bardzo mało prawdopodobny scenariusz. Andrzej Duda jest dzieckiem Kaczyńskiego. To on go sformułował i dał mu stołek prezydenta. Mimo wszystko, że wiele osób zdradzało Kaczyńskiego, jak choćby Marcinkiewicz, to Andrzej Duda wydaje się być innym typem człowieka.

Z drugiej strony Kaczyński nie miałby innego wyjścia, jak poprzeć Dudę w drugiej turze prezydentury, gdyby tylko Andrzej Duda miał duże poparcie społeczne. Dlatego za dużo nie ryzykuje.

  • Gra na przeczekanie.

Jest to bardziej realny scenariusz. Włodarze PiS-u doszli do wniosku, że za silna jest opozycja, za duże protesty na ulicach, za dużo przeciwników na zachodzie.

Dlatego postanowili zawetować ustawy. Następnie przeczekać krótki czasu i ponownie przegłosować w sejmie. Podpis prezydenta miałby być formalnością.

Opcja na przeczekanie ma na celu uspokojenie klimatu. W końcu opozycja nie będzie wiecznie wychodzić na ulicę, a prasa zachodnia nie będzie wiecznie zajmować się Polską. Za niedługo na świecie będą dziać się znacznie ciekawsze rzeczy, jak choćby wojna w Syrii i w Iranie.

Po znudzeniu zachodu wiecznym pisaniem o Polsce, PiS przegłosuje ustawy a prezydent podpisze.

  • Zachód zagroził Polsce.

Nie możemy nie wziąć bardzo realnego scenariusza, czyli bezpośredniego zagrożenia zaatakowania Polski, jeżeli zmiany będą następowały w tak szybkim tempie. Nie mam na myśli ataku wojskowego, tylko atak finansowy.

Finansjera może łatwo zagrać na dewaluacje złotówki. Polska pod względem finansowym jest bezbronnym krajem.

Który scenariusz jest najbardziej prawdopodobny?

Mam nadzieję, że drugi. Mam nadzieję, że nikt nie zagroził Polsce wojną. Jesteśmy potrzebni Ameryce do gry geopolitycznej przeciwko Rosji i Niemcom.

Dlatego zniszczenie ekonomiczne Polski byłoby na rękę Rosji i Niemcom. Straciliby na tym Amerykanie.

Dlatego stawiam na to, że Duda dogadał się z Kaczyńskim. Prezydent zawetował ustawę, aby uspokoić opozycję, zachód i wszelkich światowych przeciwników.

Za jakiś czas powrócą do ustaw i przepchną je z kosmetycznymi zmianami.

Gdyby jednak realizowano pierwszy scenariusz czyli wojna Duda-Kaczyński, to oznacza, że Jarosław Kaczyński został ograny jak dziecko…

I jeszcze jedno…

Prezydent chce wprowadzić poprawkę z wybieralnością części członków KRS w sejmie poprzez 3/5 głosów.

Takie forum jest nie do uzbierania.

3/5 to 276 głosów, czyli 234 PIS + 32 Kukiz + 3 Republikanie + 3 WiS = 272.

Klawiter + Winnicki +Sanocki = 275. Do tego muszą przekonać Liroya i Galli.

Jakie jest prawdopodobieństwo takiego scenariusza?

Jeżeli przygotuje ustawę z taką poprawką, to oznacza, że działa na zlecenie jakiegoś obcego rządu/organizacji.

PiS nie jest w stanie zebrać 3/5 głosów w obecnej kadencji.

Dlatego poprawka Dudy skierowana byłaby bezpośrednio w rząd i w Kaczyńskiego.

 

Brzoza Robert RobertBrzoza.pl Polski Portal Informacyjny

Formularz z NeTeS



Foto: prezdent.pl

Przeczytaj koniecznie:

21 Responses to “Wojna Dudy z Kaczyńskim?”

  • Paweł on 25 lipca 2017

    …ciekawa teoria, mam nadzieję, że prawdziwa ponieważ Polsce nie jest potrzebny taki konflikt- to paliwo dla tzw. opozycji totalno-histerycznej, która bez względu na decyzje PAD broniłaby i dalej będzie bronić status qvo sądów i sędziów. Z kolei Obie strony tej opisanej „wojny” dążą do tego samego, czyli do gruntownej reformy sądownictwa, które de facto nie było „ruszone” od zmian w 1989 r. Jeśli nie jest to z kolei „wewnętrzna ustawka”, PAD poprzez te dwa veta „odciął pępowinę” i stał się samodzielnym politykiem, który poprzez swoją decyzję chce „nauczyć ” obóz rządzący 2 kwestii- tego, aby liczyć się z instytucją Prezydenta RP w procesie ustawodawczym (to nie długopis czy Adrian) oraz zmusić ich do refleksji i konieczności spokojnego, wnikliwego i rzetelnego procedowania aktów prawnych, zgodnych z obowiązującą (jaka by nie była) Konstytucją…
    Aby Państwo Polskie funkcjonowało prawidłowo, musi mieć dobre prawo, ale też świadomych tej konieczności polityków, którzy będą stanowić je w sposób właściwy…
    „Cel nie może uświęcać środków”-obie strony – rządzący i PAD muszą zatem siąść i pochylić wspólnie się nad gruntownymi, zgodnymi z konstytucją zmianami, w imię Dobra Obywateli i Państwa Prawa…

  • marluk on 25 lipca 2017

    „Jednak przysłuchiwałem się rozwiązaniom sądowniczym w innych krajach. Okazuje się, że PiS wdraża te rozwiązania, które funkcjonują w Niemczech czy w innych krajach zachodnich. ”

    prosze wskazac kraje i zrodla z ktorych to wynika, ze prokurator generalny moze wygaszac kadencje sedziow SN a takze gdzie organ wybierajacy sedziow SN jest wybierany tylko i wylacznie przez Sejm? Prosze tez wskazac kraje gdzie prokurator generalny wybiera prezesa kazdego sadu powszechnego.

  • Robert on 25 lipca 2017

    Marluk

    ja wyrażam swoją opinię i nie jestem od tego, aby cokolwiek tobie udowadniać.
    Kilka dni temu publikowałem link do analizy rozwiązań sądowniczych w różnych państwach. Wszędzie politycy biorą udział w wyborze sędziów.

    Widzę, że uległeś całej otoczce teatru propagandy. Kiedyś również była wojna o Rzeplińskiego i ludzie skakali sobie do gardeł.
    Po co?
    PiS przejął pełną władzę i ma prawo ustanawiać sędziów na swój sposób.
    Jeżeli opozycji się to nie podoba, to niech wygra wybory i to zmieni.

    Szkoda, że Polacy tak mocno wchodzą w te brudy polityczne.
    Zmiana czerwonych musi nastąpić, nie tylko w polityce ale również w sądach.
    Jaki jest sens z tym walczyć?
    Kto wygrywa ten rządzi.
    Polecam nie ulegać propagandzie mediów, że nagle w Polsce wybuchnie kataklizm, bo sądy są oczyszczane.

  • marluk on 25 lipca 2017

    @Robert

    Zgoda, politycy uczestnicza ale nie w takiej formie jak zakladala ustawa o SN i KRS. W krajach zachodnich prokurator generalny nie mianuje czlonkow KRS a tekst sugeruje jakby tak bylo a to juz manipulacja. Owszem, politycy uczestnicza w elemencie sadownictwa ale nie w takiej formie jak proponowala ustawa PiS i na pewno sie Pan z tym zgodzi.

    Co do zarzutow o uleganie propagandzie, prosze sie powstrzymac przed tym tylko rozmawiac rzeczowo…

    „PiS przejął pełną władzę i ma prawo ustanawiać sędziów na swój sposób.
    Jeżeli opozycji się to nie podoba, to niech wygra wybory i to zmieni.”
    To tak nie dziala, znowu pan manipuluje i przyjmuje narracje sympatykow PiSu. Istnieje cos takiego jak trojpodzial wladzy. PiS jako wygrana partia ma pelnie wladzy ustawodawczej i wykonawczej. Nie ma 3 elementu trojpodzialu. Owszem inicjatywa ustawodawcza moze regulowac tryb pracy sadow, ich organizacje i sposob prowadzenia spraw itd ale nie moze np. wygaszac kadencji sadow SN bo jest to zlamanie kregoslupa trojpodzialu wladzy. To jest elementarz. Polskie prawo zaklada oczywiscie zmiane ustroju ale aby ja przeprowadzac potrzebne jest 2/3 glosow w obecnosci co najmniej polowy poslow. Takze prosze nie manipulowac i nie uzywac okreslen typu „ma prawo ustanawiać sędziów na swój sposób” bo jest to bzdura i kazdy prawnik to Panu powie. PiS ma prawo do tworzenia i procedowania ustaw bez pytania kogokolwiek, ale do zmiany ustroju juz nie.

  • Robert on 25 lipca 2017

    Marluk

    Tak samo wypowiadał się Wałęsa na jednym z wieców: „brońcie trójpodziału władzy, który wywalczyłem w 1980 roku”.

    Chcę ci przekazać, że to wszystko to brednie, ten podziały władzy.
    Zasada jest prosta: wcześniej wygrało PO i w pełni miało władzę nad Polską.
    Teraz wygrało PiS i ma mieć pełną władzę nad Polską.
    Albo są uczciwi i dalej będą rządzić, albo tak jak SLD rozpadną się.

    Rozpad SLD to konsekwencja ich złodziejstwa. Za chwilę to samo czeka PO, dlatego myślą o nowej partii.

    Jaką daje ci gwarancje uczciwość sądów, jeżeli ta kasta będzie dalej wybierać sama od siebie?
    Przecież tak jest teraz.

    Po to wybieramy polityków, żeby im ufać.
    Jeżeli wygrali to mają władzę i w sądach i w wojsku i w policji.
    Ta cała gra o trójpodział władzy, to brednie. Ma dzielić społeczeństwo.

    Wygrana partia ma skupić się na rządzeniu krajem, a nie na bijatykach i kłótniach.
    Wygrała, to dostaje pełną władzę.

    Chciałem żebyś zrozumiał wątek, który chcę przekazać.
    Albo rządzą politycy, którzy wygrali bo im ufa społeczeństwo i wtedy mają pełną władzę, albo nie mamy uczciwych polityków i nie chodzimy na wybory lub promujemy małe partie.
    Bez uczciwości w polityce nic nie uzyskamy, dlatego ten trójpodział to wymysł czerwonych, żeby teraz bić się na ulicach.

    Dlatego polecam, żeby nie angażować się w te brudy polityczne czerwonych, tylko chłodno rozważać.

  • marluk on 25 lipca 2017

    @Robert

    Pana wypowiedz to pobozne zyczenie. Jest to opis jakiej Pan chcialby sytuacji a nie jaka jest. Naruszanie trojpodzialu wladzy to lamanie prawa. Ok w historii zdarzaly sie zamachy stanu z dobrym lub zlym skutkiem. Ale niech Pan powie to otwarcie i niech PiS tez to powie. Ze przeprowadza zamach stanu i przejmuje pelnie wladzy w Polsce. Uszanuje to. Ale nie zaakceptuje takiej hipokryzji ktora Pan tez wyznaje ze pod pozorem zachowania legalnosci prawa przeprowadzamy zmiany ustrojowe. Zdecydujmy sie. Albo zamach stanu i przejecie pelni wladzy albo stosowanie sie do Konstytucji i prawa, nie ma czegos po srodku, nie mozna miec ciastka i zjesc ciasta jednoczesnie. To chce Panu przekazac. Nie akceptuje obludy ze trzymamy sie regul i prawa a za plecami swoje robimy i rozwalamy je…

    „Jeżeli wygrali to mają władzę i w sądach i w wojsku i w policji.
    Ta cała gra o trójpodział władzy, to brednie.”

    to nie brednie, trojpodzial o ile jest dobrze zastosowany i poszanowany zapewnia trzymanie sie nawzajem za morde. Gdy go nie ma – wladza ma swawole i z niej bedzie korzystac bo to wynika z jej zachlannosci (nie chodzi o PiS, PO jest taka sama). Trojpodzial nie jest lekiem za cale zlo ale zapewnia minimum sprawiedliwosci, tworzy przynajmniej pozory. Jak sobie Pan wyobraza sytuacje gdzie prokurator generalny powoluje prezesa sadu rejonowego a pozniej znany posel powoduje wypadek i trafia do tego sadu? Uwaza Pan ze nie bedzie naciskow na prezesa sadu aby wydelegowal odpowiedniego sedziego i ze bedzie on niezawisly? Teraz oczywiscie tez sa znajomosci i korupcja ale przynajmniej system wyboru i organizacja nie sprzyja temu, jest to utrudnione. To tylko glupi przyklad. Trojpodzial to nie jest zbawienie ale rzecz ktora przeszkadza wladzy w swawoli i bezpardonowym wkraczaniem w prawa obywateli. Z roznym skutkiem ale jest to jakas ochrona dla obywateli. Czasami slaba czasami silna ale wedlug Pana tej ochrony powinno nie byc. Partia wygrala, ma wladze nad sadami. Poza tym jest to powszechne – wladza sadownicza musi byc NIEZAWISLA, w innym przypadku bedzie sie bac politykow i bedzie ferowac wyroki pod ich dyktando. Teraz tez tak bywa, ale powtorze ostatni raz, jest to utrudnione.

    Polecam Panu niech Pan rowniez na chlodno to rozwazy. Latwo mowic „sedziowie skorumpowani”, „kasta”, „komunistyczny organ”. Latwo rzucac hasla ale trudniej wymyslec system ktory bedzie dzialal dobrze dla obywateli w tak odpowiedzialnej i wrazliwej na bledy materii jak sadownictwo.

  • marluk on 25 lipca 2017

    @Robert

    Pan po prostu nie uznaje zasady „dura lex, sed lex”. Dla Pana wygrane wybory = zamach stanu i pelnia wladzy w kazdym segmencie. Oczywiscie zdanie Pan moze miec jak kazdy ale taka konepcja jest niezgodna z prawem i albo ceni pan prawo ponad wszystkim albo popiera Pan zamachy stanu, bo bezprawne przejmowanie wladzy tak chyba nalezy okreslac. Nie twierdze ze zamachy stanu sa zle, bo czasami sa dobre ale po prostu trzeba to otwarcie przyznac a nie udawac ze sie trzyma prawa bo to obluda i hipokryzja.

  • Robert on 26 lipca 2017

    Marluk

    1 – Pierwszy komentarz jest kompletnie dla mnie niezrozumiały.
    Chyba pan się minął z tekstem.

    2 – PiS wygrał i parlament i prezydenta, więc ma pełne prawo przejąć władzę, obowiązki i wynikające z tego konsekwencje.

    3 – Ten pana trójpodział to efekt rządów czerwonych sprzedawczyków. Co on tak wspaniałego przyniósł dla narodu?
    Bardzo proszę o odpowiedź.

    4 – Władza, która zdobyła pełną władzę od społeczeństwa sprawuje pełne rządy w każdym zakamarku państwa.
    Dlaczego?
    Bo takie dostała pozwolenie od społeczeństwa?

    5 – Nie interesują mnie te brednie czy będzie ktoś naciskał na sędziego czy nie.
    Jeżeli PiS oszuka, to skończy jak SLD i PO.

    6 – Sądy są sprawiedliwe jeżeli mają na plecach uczciwych polityków.

    Wniosek: bez uczciwych polityków, nigdy nie zbudujemy uczciwego państwa,
    Te wszystkie ograniczenia, podziały to pretekst do wybuchu wojny domowej.

    Jestem przeciwnikiem demokracji, a zwolennikiem uczciwych rządów, które mają pełną władzę w państwie.
    Uchwalają co chcą i jak chcą.
    Nie marnują czasu na kłótnie a na wzrost zarobków, dochodów i zysków firm.

  • rork on 26 lipca 2017

    Polską rządzi od 200 lat City of london corporation+elita dowódcza korproacji watykan. Prawem obowiazujacym jest prawo morskie-korpracyjne. Polska jako firma nie państwo.Obywatele jako pracownicy i myszki doswiadczalne (zatrute szczpionki,leki,jedzenie). to tak w skrócie,reszta jest teatrem.

  • marluk on 26 lipca 2017

    @Robert

    nie rozumie Pan pewnych rzeczy. Juz wyjasniam.

    2 – PiS wygral w 2015 roku wybory parlamentarne. Jak sama nazwa wskazuje daja one wladze nad parlamentem. Parlament tworzy i wprowadza w zycie ustawy, nowelizuje je itd. Do tego PiS ma pelne prawo. PiS nie wygral wyborow sadowych itd bo takich nie ma. Oczywiscie PiS moze wprowadzac lub nowelizowac ustawy dotyczace pracy sadow bo takowe tez sa i byc musza. Pan myli wybory PARLAMENTARNE z wyborami gdzie zdobywa sie wladze nad kazdym segmentem Panstwa. Takich wyborow w Polsce nie ma (z reszta w niewielu krajach mamy takie cos bo to prowadzi de facto do dyktatury i bezprawia).

    3 – zacytuje moze tu Monteskiusza:
    „Kiedy w jednej i tej samej osobie lub w jednym i tym samym ciele władza prawodawcza zespolona jest z wykonawczą, nie ma wolności, ponieważ można się lękać, aby ten sam monarcha albo ten sam senat nie stanowił tyrańskich praw, które będzie tyrańsko wykonywał. Nie ma również wolności, jeśli władza sądowa nie jest oddzielona od władzy prawodawczej i wykonawczej. Gdyby była połączona z władzą prawodawczą, władza nad życiem i wolnością obywateli byłaby dowolną, sędzia bowiem byłby prawodawcą. Gdyby była połączona z władzą wykonawczą, sędzia mógłby mieć siłę ciemiężyciela[7].”

    Wady braku trojpodzialu wladz widac gdy przestaje sie go stosowac. Brak trojpodzialu nie przeszkadza wladzy, on przeszkadza obywatelom. Ale to widac dopiero gdy go nie ma. Trojpodzial to nie wymysl „czerwonych sprzedawczykow” ale koncepcja znana od 1748 roku i przyjmowana w wielu Konstytucjach np. w jednej z najlepszych w historii czyli Konstytucji USA z 1787 roku. Wiec prosze nie manipulowac ze wprowadzono ten wymysl w Polsce w czasach „czerwonych sprzedawczykow”.

    4 – wlasnie nie, wyjasnienie w punkcie 2. Pan uwaza wybory PARLAMENTARNE za wybory gdzie wygrywa sie wszystkie 3 filary trojpodzialu wladzy. Tak nie jest.

    5 – jesli Pana nie interesuje podstawowy element sadow jak NIEZALEZNOSC to nie ma tutaj sensu rozwazac. Wystarczy wziac dowolne osoby na stanowisko sedziego. I tak nie ma to znaczenia skoro beda na niego nieustanne naciski. System sadowniczy projektuje sie tak aby te naciski minimalizowac, bo nie da sie ich usunac calkiem. Zawsze byli i beda sedziowie podatni na naciski i korupcje bo wynika to z ulomnosci i chciwosci czlowieka.

    6 – to tak nie dziala. To nie regula. Jesli nad sadami nie bedzie zadnej kontroli to tez zle, to musi byc wywazone. Ale podstawowa zasada jest NIEZALEZNOSC. Oznacza to ze sadow nie obchodzi jaka jest aktualna wladza bo one maja jedno zadanie – sprawdzac czy doszlo do przestepstwa czy nie. Obojetnie jak bzdurne i chore prawo zostanie ustalone to sedziowie maja siedziec cicho i sprawdzac czy ktos tego bzdurnego prawa nie zlamal, bo tylko takie jest ich zadanie, polityka zajmuje sie ktos inny.

    Oczywiscie demokracja nie jest najlepszym ustrojem ale jakiego by Pan nie wymyslil albo wymarzyl musi byc tam wladza sadownicza, a ona musi byc NIEZALEZNA, pozbawiona sprzyjania naciskom politycznym. Moze Pan poszukac rozwiazan w historii sprawdzonych ktore Pan proponuje, chetnie sie dowiem. Ja Panu przytoczylem gdzie i z jakim skutkiem stosowana jest bardzo sprawdzona i madra zasada trojpodzialu wladzy. To nie zasada jest zla, tylko ludzie ktorzy sprawuja wladze w najwazniejszych jej elementach a zwlaszcza we wladzy ustawodawczej co widziemy na przestrzeni ostatnich wielu lat w Polsce.

  • Robert on 27 lipca 2017

    MArluk,

    Dalej nie zrozumiałeś mojego punktu widzenia.
    Trudno ci pojąć jak powinno funkcjonować państwo, ponieważ za bardzo połknąłeś obecny, komunistyczno-demokratyczny system.

    Nie interesuje mnie co jest, tylko jak powinno być.
    Powinno być następującą:
    partia wygrywa wybory: ma sejm, senat i prezydenta, to znaczy, że dostała mandat na rządzenie państwem.
    W takiej sytuacji może wprowadzać swoich ludzi gdzie tylko chce, bo to oni zostaną rozliczeni ze swoich rządów.

    Obecna sytuacja, czyli walka o każdą ustawę, jest propagandą tego systemu, spuścizną czerwonych, którzy nic nie chcieli zmieniać, aby właśnie dzięki temu teraz korzystać z sytuacji.

    źle to wszystko pojmujesz.
    Problem tkwi w uczciwość polityków, a nie w urzędach, w prawie czy w trójpodziale władzy.

    Od 1989 roku panuje komunistyczny podział władzy i czy według ciebie Polska to niezależny kraj?

  • Dora on 27 lipca 2017

    Witam Panie Robercie i Bracia Rodacy ,

    apeluje : zmiencie ton w publikacjach i przestancie uzywac jezyka militarnego np ” Wojna Dudy z Kaczynskim ”
    Nie mozemy dopuscic do eskalacji emocji , konfliktów i co gorsza mozliwych zamieszek
    Zachowac pokoj i tylko pokojowe demonstracje ; to nam sie udalo do tej pory

    Spor nie jest wojną – czy ktos zauwaza tu roznicę ?

    Opozycja jest bardzo agresywna teraz ale niestety muszę stwierdzic ze prawica jest arogancka co nieco

  • marluk on 27 lipca 2017

    @Robert

    „Nie interesuje mnie co jest, tylko jak powinno być.”

    Caly czas to Panu powtarzam, ze Pan pisze o sytuacji ktorej Pan chce a nie tej ktora mamy obecnie. Pana wizja jest nie do zrealizowania w obecnym porzadku prawnym. Aby to zmienic sa 2 wyjscia:
    1. zmiana Konstytucji (2/3 Sejmu)
    2. zamach stanu
    Innym opcji po prostu NIE MA.

    „W takiej sytuacji może wprowadzać swoich ludzi gdzie tylko chce, bo to oni zostaną rozliczeni ze swoich rządów. ”

    Nadal uwazam, ze wladza sadownicza nie powinna byc scisle polaczana z wykonawcza. Prosze o potwierdzenie w historii gdzie taki system sie sprawdzil. Chetnie poczytam, bo sam nie znam osobiscie.

    „Obecna sytuacja, czyli walka o każdą ustawę, jest propagandą tego systemu, spuścizną czerwonych, którzy nic nie chcieli zmieniać, aby właśnie dzięki temu teraz korzystać z sytuacji.”

    Przeciez cos takiego jak Konstytucja istnieje od kilkuset lat. Taki zbior ogolnych praw, obowiazkow i zasad. Oczywiscie nasza ma swoje wady ale przeciez mozna ja zmieniac ale zeby to robic trzeba miec ogromny mandat spoleczny a tego PiS nie ma. To nie jest walka o kazda ustawe, bo PiS moze wprowadzic dowolna ustawe bez pytania kogokolwiek byle byla ona zgodna z Konstytucja. Z ciekawosci spytam jakie zapisy w naszej Konstytucji sie Panu nie podobaja?

    „Problem tkwi w uczciwość polityków, a nie w urzędach, w prawie czy w trójpodziale władzy.”

    ucziciwosc politykow nie gwarantuje uczciwosci sadow. Zalozmy ze uczciwy polityk wybierze sedziego (Pana wymarzony scenariusz) ale przeciez nadal niewiadoma jest uczciwosc tego sedziego. Poprzez zle zbudowany system sadowniczy moze on sprzyjac podatnosci sedziego na korupcje, matactwa i wplywy. Wystarczy ze np ustawowione zostanie zbyt niskie wynagrodzenie sedziemu lub tez bedzie on mianowany powiedzmy na 4 – letnia kadencje z mozliwoscia reelekcji. Wtedy juz zwieksza sie jego podatnosc na korupcje i zaleznosc od wladzy aby orzekac zgodnie z wola wladzy, by byc wybranym na kolejna kadencje. Jak Pan widzi mozna zle skonstruowac system sadowniczy i nawet przy nieskazitelnej uczciwosci polityka sedzia bedzie zly, wyroki beda slabej jakosci, wydawane pod wplywem strachu i nic z takiego Panstwa.

    „Od 1989 roku panuje komunistyczny podział władzy i czy według ciebie Polska to niezależny kraj?”

    Nie. Zaznacze ze ja mowilem o niezaleznosci sadow a nie Panstwa. Polska ma zbyt slaba gospodarke, walute, uzbrojenie i liczbe ludnosci aby uznawac ja za niezalezne Panstwo. Polska jest krajem zaleznym i kazdy to wie.

  • Robert on 27 lipca 2017

    Dora

    nie ma co zaklinać rzeczywistości.
    Jeżeli Duda zawetował ustawy na własną rękę, to konsekwencje tego będą olbrzymie.

  • Robert on 27 lipca 2017

    Marluk

    W artykule opisałem obecny obraz polityki w Polsce, natomiast apeluje, aby nie wchodzić w tematy sądów.
    Nie ma sensu ekscytować się brudnymi zagraniami polityków.

    1 – Sądy powinny być pod kontrolą wygranej opcji politycznej, a sędziowie mianowani przy udziale polityków.
    Równie ciekawą opcją jest wybór sędziów przez społeczeństwo.
    Jednak nie może być takiej sytuacji jak obecnie, gdzie partia, która wygrała wszystko nie może wdrożyć ustaw, bo opozycja i zachód dostaje białej gorączki.
    Dokładnie widać, jak mocno jesteśmy kolonią zachodu.

    2 – Jeżeli uważasz, że trójpodział władzy nie funkcjonuje dobrze, to dlaczego tak strasznie bronisz tego układu?

  • marluk on 27 lipca 2017

    @Robert

    1 – tryb pracy sadow jak najbardziej ale wyrzucanie ludzi nie. Sedzia orzekajac nie moze sie bac ze zmieni sie partia i jego kadencja zostanie skrocona. To paranoja. Prosze po raz kolejny o przyklad z historii lub obecny gdzie takie rozwiazanie jest wdrozone co Pan proponuje i ma dobre skutki.
    2 – bo trojpodzial ktory my mamy wymaga modyfikacji ale aby ich dokonac to jak juz wspomnialem albo zmiana Konstytucji albo zamach stanu. Np. prezydent moglby miec wieksze uprawnienia w zakresie obsadzania najwyzszych stanowisk sedziowskich. Z tym ze chce jednoczesnie aby sam prezydent byl wybierany na max jedna kadencja np. 8 lat bez mozliwosci reelekcji. To jeden z przykladow ktore bym wprowadzil, ale nie moze wladza wykonawcza w pelni sama wybierac wladzy sadowniczej. To absurd. Niech pan porozmawia z prawnikami, ale prawnikami nie politykami zeby byli bezstronni. Uslyszy Pan mniej wiecej to samo. Zapewniam.

  • Marcjan on 28 lipca 2017

    Ciekawie Pan to opisał. Miejmy nadzieję, że to veto prezydenckie to tylko taka gra taktyczna na przeczekanie a nie to, że Andrzej Duda wywodzący się z Unii Wolności działa na szkodę PiS i chce zbudować jakiś swój polityczny byt by w przyszłości zbudować partię.

  • Robert on 28 lipca 2017

    Marluk

    Trzeba dokonać czystki w środowisku sędziowskim. Posłać na emerytury czerwonych, przeciwników Polski.
    Reszta sędziów ma takie same prawa, jak każdy innych pracownik. Nie widzę powodu ich specjalnie chronić.

    Nie wyobrażam sobie sytuacji, aby sędziowie wybierali sędziów.
    Taki układ istnieje od 89 i czy jest lepiej?

  • Robert on 28 lipca 2017

    Marluk

    z tego względu, że podajesz różne fałszywe adresy email, nie mogłem wysłać do ciebie wiadomości, więc publikuję tutaj.
    Wszystkie twoje komentarze, w których skupiasz się na mojej osobie lądują w koszu.
    Nie pisałem artykułu o sobie tylko o polityce i na tym temacie proszę się skupić.

    Do tego zmieniasz adresy IP – dziwne, bo twoje poglądy są sprzyjające opozycji, więc dlaczego boisz się czerwonych?…

  • Wiesław on 4 sierpnia 2017

    Ten marluk to jakiś oszołom czerwony, albo czekista

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *