Prawda o Powstaniu Warszawskim

fot. Wikimedia Commons

1 sierpnia 1944 r. wybuchło Powstanie Warszawskie. Była to największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Przez 63 dni żołnierze Armii Krajowej prowadzili nierówną walkę. Powstanie zakończyło się wielką katastrofą.

Jaka jest prawda o Powstaniu Warszawskim ?

Zacznijmy od pozytywów. Młodzi, starsi, bez względu na wiek pragnęli wolnej Polski. Ich duch walki, patriotyzm, odwaga są godne podziwu dla dzisiejszej uśpionej Polski. Należy im się cześć, chwała i pamięć za walkę o suwerenność i niepodległość ojczyzny.

Koniec pozytywów.

Powstanie Warszawskie było wielką przegraną Armii Krajowej i Polski. Przywódcy powstania nie mogli wiedzieć, że tajna umowa podpisana w Teheranie pomiędzy  prezydentem USA Franklinem Rooseveltem, premierem Wielkiej Brytanii Winstonem Churchillem i Józefem Stalinem nie przewidywała odbudowy niezależnej Polski.

AK domniemywało, że Stalin wejdzie do Polski i pomoże powstańcom. Ze strategicznego punktu widzenia nie było to możliwe, ponieważ Stalin umówił się z Anglią i USA, że po wojnie Polska należy do nich. Gdyby Stalin pomógł Polsce, to miałby bardzo duży problem. Musiałby po wojnie dokonać kolejnych wielkich mordów na silnej Armii Krajowej. Nie byłoby to łatwe, gdyż po wygranym powstaniu AK-owcy byliby silniejsi i lepiej uzbrojeni.

Zwróćcie uwagę, że z umowy teherańskiej i poczdamskiej nie wyłamała się również Anglia. Gdyby tylko chcieli mogliby wysłać samoloty do Warszawy. Nie zrobili tego.

Dlaczego ?

Bo silni powstańcy byliby dla całej trójki koalicyjnej wielkim problemem. Dzięki braku reakcji powstańcy zostali wybici. Stalin po wojnie dokonał cichej czystki na resztkach polskiej opozycji i mógł rządzić Polską przez kolejne lata. Układ wielkiej trójki miał jasny przekaz: Stalin przejmuje Europę Wschodnią – miejsca dla Polski nie ma.

Niektórzy historycy próbują wybielać Churchilla. Przekonuj o jego chęci pomocy Polsce, miał przekonywać Amerykanów o pomocy powstańcom, chciał w 1945 roku uderzyć na ZSRR. Tylko, że  w jego planach Polska racja stanu była marginalna, a raczej zerowa.

Czy błędem było wywołanie powstania ?

Kiedy analizuję Powstanie Warszawskie, to wnioski nasuwają się same. Największą korzyść z powstania odniosła wielka trójka tzw. koalicjantów, czyli Rosja, USA i Anglia. Kolejny raz Polska została potraktowana w sposób niewolniczy.

Nie zostaliśmy zdradzeni. Zdradza się partnerów. My nie byliśmy żadnym partnerem dla „pokojowej koalicji”.

Jakie błędy popełniło kierownictwo Polskiego Państwa Podziemnego  ?

W lipcu 1941 roku został podpisany pakt Sikorski-Stalin. PPP przyjęło koncepcję, że tylko Niemcy są naszym jedynym wrogiem, natomiast bolszewicy sojusznikiem. Kierując się tą strategią zorganizowali nieudane operacje „Wachlarz” oraz „Burza” i  katastrofalne w skutkach Powstanie Warszawskie.

Rozpoczęcie powstania było olbrzymim błędem Polskiego Państwa Podziemnego. W 1944 roku mieliśmy zalążki wojska polskiego, które po wojnie mogło skutecznie walczyć ze Stalinem i zagrać na nosie „koalicji antyhitlerowskiej”.

Na portalu bibula.com Piotr Zychowiczy, autor książki „Obłęd 44”, tak podsumował powstanie:

„Nie przyniosło nam ono korzyści militarnych ani politycznych. I nie jest wcale tak, że wymądrzam się po 70 latach, kiedy o wielu sprawach wiemy więcej niż ówcześni decydenci. Dokładnie takie samo zdanie miał przecież już w lipcu 1944 roku wódz naczelny generał Kazimierz Sosnkowski, który zakazał powstania i ujawniania się przed bolszewikami, ostrzegał, że to nie może nic dać, a tylko spowoduje rzeź. Dowództwo w kraju go jednak nie posłuchało. Przeciwnikami powstania byli też generał Władysław Anders, Narodowe Siły Zbrojne, konspiracja piłsudczykowska, połowa Komendy Głównej AK na czele z pułkownikiem Januszem Bokszczaninem i wielu innych polskich patriotów.”

Zapraszam na bardzo dobre wystąpienie Panów: Leszka Żebrowskiego, Tadeusza Marka Płużańskiego, Marka Jana Chodakiewicza.

[jwplayer player=”1″ mediaid=”320″]

. . ekonomia Robert Brzoza

P.S. 11 raportów/ebooków do pobrania. Teraz 1 Poziom za 25 zł => za darmo  SzokWiedzy.pl.

 Darmowe Info na Twojego Maila !

  Wpisz w poniższy formularz swoje imię, e-mail i kliknij przycisk „Uzyskaj Dostęp”, a ja będę wysyłał Ci najświeższe info o kłamstwach historycznych, sprzedawczykach polskich, zakłamanej ekonomii i wiele więcej…

Twoje dane są bezpieczne

Przeczytaj koniecznie:

12 Responses to “Prawda o Powstaniu Warszawskim”

  • Krzysztof on 5 sierpnia 2014

    Ja tez uwazam ze Powstanie nie miało zadnego celu.
    Po powstaniu Warszawskim ktos musiał za nie odpowiedziec a odpowiedzieli cywile którzy musieli poniesc kare za powstańców no i dzięki powstaniu bolszewicy mieli mniej roboty z partyzantkami po 45r bo duzo zgineło z rąk niemca

  • Jolanta on 6 sierpnia 2014

    Czy wiecie, że radio Moskwa przed powstaniem zachęcało i nawoływało do powstania mieszkańców miasta i komunistów, do zrywu i podjęcia walki. Obiecali, że na jednego który chwyci za broń dadzą 10 swoich do pomocy. Tego nie uczą nas w podręcznikach historii. Tymczasem Niemcy to się wycofując to wkraczając z powrotem do miasta zażądało 100 tys. ochotników warszawskich do budowania fortyfikacji (W-wa miała stać się warownią i niezdobytą fortecą) a jak nikt nazajutrz się nie zjawił to postraszyli, że za 100 tys. zginie 300 tys ludzi. Dosłownie później wysłali najgorsze dywizje morderczych więźniów tzw. katów Warszawy (w tym sprzysiężone oddziały białoruskie i rosyjskie) aby zniszczyć Warszawę i mordować niewinną ludność.

    Historyczną prawdą jest że, powstańcy byli pomiędzy młotem a kowadłem. Ci którzy, uważają, że powstanie nie miało sensu niech wezmą pod uwagę to, że zostało sprowokowane. Więcej informacji w wyznaniach powstańca warszawskiego prof Kierżunia na youtube.

    Mikołajczyk jechał do Moskwy wraz z Churchillem w nadziei, że sprzymierzą się z komunistami w sprawie o Warszawę i Rosjanie przyjdą Powstańcom z pomocą. 9 sierpnia Mikołajczyk spotkał się ponownie ze Stalinem, który ubolewał nad tym, że Sowieci nie są w stanie wkroczyć do Warszawy ze względu na opór Niemców. Faktycznie nieco wcześniej wydał rozkaz wstrzymania ataku na Warszawę, by w ten sposób doprowadzić do całkowitego wykrwawienia się powstańców warszawskich. 19 sierpnia Churchill i Roosevelt wysłali do Stalina telegram, w którym domagali się udzielenia pomocy powstańcom. „Ojciec narodu sowieckiego” zgodził się co prawda, ale pod warunkiem, że dowódca AK zostanie aresztowany przez Sowietów. Co więcej, Stalin nie zgodził się nawet na to, by uszkodzone samoloty alianckie, niosące pomoc powstańcom, mogły lądować w sowieckich bazach!

  • S on 1 września 2014

    O ile z ogólną oceną powstania przedstawioną w tym artykule zgadzam się całkowicie, to argumentacja jest raczej na niskim poziomie i zawiera błędy, które podważają tezę.

    Jeden przykład:
    „Zwróćcie uwagę, że z umowy teherańskiej i poczdamskiej nie wyłamała się również Anglia. Gdyby tylko chcieli mogliby wysłać samoloty do Warszawy. Nie zrobili tego”

    To bluźniercze stwierdzenie bez szacunku dla całej rzeszy pilotów alianckich, którzy zginęli w tych operacjach. Do samego końca latali polscy piloci przy ogromnych stratach.

    Szczątki pilotów alianckich, którzy polegli na ziemiach polskich zostały złożone we wspólnej kwaterze na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. W żołnierskich mogiłach leżą koło siebie lotnicy australijscy, brytyjscy, kanadyjscy, południowo-afrykańscy i polscy.

    Samych pilotów południowo-afrykańskich biorących udział w lotach do Warszawy zginęło ponad 40!

    Do tej pory żyje 11 ich kolegów, którzy przeżyli te mordercze loty. Niesłychanie uroczyście obchodzą oni dni wrześniowe, czcząc pamięć swych poległych towarzyszy broni. W 2006 roku do Johannesburga zaproszono kilku warszawskich powstańców, którzy kilkadziesiąt lat wcześniej patrzyli z radością na spadające zasobniki z bronią i z bólem na płonące samoloty tych, którzy w tym piekle nieśli im pomoc. Wśród zaproszonych byli gen. Zbigniew Ścibor-Rylski i Edmund Baranowski, obaj ze zgrupowania „Radosław”. Uroczystość była wspaniała: składanie kwiatów przy płytach pamiątkowych na wzgórzu pod Johannesburgiem a potem podniebna defilada maszyn śmigłowych z lat II wojny światowej. Wśród nich przeleciał wielki bombowiec B-17 w otoczeniu myśliwców z tamtych czasów.

  • Robert on 1 września 2014

    Zgadzam się, zrzuty były – pisałem o tym, ale dlaczego nie pomogli militarnie ?
    Zostali wykorzystanie w grze mocarstw, jak wiele innych bohaterów.
    Ja nie oceniam i nie dyskredytuje ludzi, którzy kompletnie nie wiedzieli o zdradzie Anglii.
    Natomiast twierdzę, aby nie upamiętniać zdrajców, a bohaterów.

    Zdrajca to Anglicy, bohaterzy to ludzi, którzy zostali wykorzystani i zginęli w imię wyższych celów.

    Proszę pomyśleć, gdyby nie było zrzutów, być może powstanie nie zakończyłoby się z takimi stratami. Wtedy po wojnie Stalin miałby realną armię Polską do pokonania.
    Powstanie było potrzebne tylko i wyłącznie po to, aby wymordować AK.

    Zrzuty podsycały walkę, a nie pomagały. Trzeba było to jak najszybciej zakończyć, a najlepiej nie rozpoczynać.

    proszę pomyśleć nad trochę innym spojrzeniem na historię.

    Trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, wielu patriotów zostało wykorzystanych i walczyło przeciwko własnym rodakom.

  • S on 4 września 2014

    Panu umknęło pierwsze zdanie z mojego wpisu:
    „z ogólną oceną powstania przedstawioną w tym artykule zgadzam się całkowicie”. Pan przekonuje przekonanego, a nie o tym był mój wpis. Wpis dotyczył mało przemyślanego akapitu dotyczącego „nie wysłanych samolotów”, który był obliczony „na efekt”, ale ośmieszał tezę w oczach tych, którzy tamte uwarunkowania choć trochę znają.

    Co więcej pisze Pan: „twierdzę, aby nie upamiętniać zdrajców, a bohaterów” A zatem niech pan nie pozbawia tego honorowego upamiętnienia bohaterom-lotnikom podważając ich obecność. Straty dywizjonu samego 301 podczas niesienia pomocy powstaniu były: 15 załóg (90 ludzi), czyli 150% stanu wyjściowego, zaledwie jedna załoga dywizjonu ze stanu wyjściowego przeżyła okres powstania…

    A to czy zrzuty przedłużały niepotrzebnie krwawienie powstania to inna kwestia. Chyba nie bardzo, bo pomimo nieprawdopodobnego bohaterstwa lotników (nie tylko polskich! i niewdzięcznością jest o tym nie pamiętać.) najwyżej 15% zrzutów docierała do powstańców.

    Nie ekscytowałbym się natomiast tak bardzo epitetem „zdrajcy” wobec Anglii, gdyż jest to popadanie w tryb myślenia postkolonialnej ofiary. Taki tryb niewolniczego myślenia okaleczonej ofiary nigdy nie pozwoli Polsce wyjść z pasma kilkusetletnich nieszczęść nawet jeśli taka szansa miałaby się jeszcze jakimś cudem nadarzyć.

    Infantylnie zatem jest oskarżać Anglię o jakąś „zdradę” przejawiającą się brakiem udzielenia pomocy w różnych fazach wojny jeśli sam atak Niemiec na Polskę, był prawdopodobnie jednym z głównych celi brytyjskiej polityki. Wzbudzamy politowanie należne głupcom kiedy emocjonalnie relacjonujemy całe zajście w kategoriach personalnej „zdrady”. A zresztą, czy my (tacy abstrakcyjni „my” uosabiający „nas”) mając pozycję zbliżoną do Anglii chcielibyśmy się, przy załóżmy całkiem serdecznym stosunku, poświęcać bardziej w interesie dajmy na to Łotwy, czy innej Estonii?

    Zresztą Pan to częściowo rozumie, bo w jednym miejscu pisze: „Nie zostaliśmy zdradzeni. Zdradza się partnerów”, a w drugim znowu „Zdrajca to Anglicy”. Mam wrażenie, ze w Pana głowie ścierają się dwa światopoglądy i ten (chyba nowy) mniej mitologiczny, bardziej racjonalny jeszcze nie do końca zastąpił starą percepcję, która wciąć tkwi w podświadomości.

    Polskę zawiodła przede wszystkim jakość jej własnych elit i właściwie została potraktowana tak jak jej elity zasługiwały, jakkolwiek strasznie by to dla nas brzmiało. Oczywiście byli tam również ludzie prawdziwie przenikliwi (niemiecki zbiór polskich maszynopisów poniżej) ale jak pokazuje nasza historia zostali zmarginalizowani.

    Pan to zna? Pan to przeczytał uważnie?
    https://archive.org/stream/Weissbuch_Nr.3_Polnische_Dokumente/AuswaertigesAmt-WeissbuchNr.3-PolnischeDokumenteZurVorgeschichteDesKrieges1940128S.Scan#page/n0/mode/2up

    A co do samego powstania, to jeśli Pan się tą kwestią interesuje, to wie Pan sam jak „śmierdząca” jest cała sprawa wydania rozkazu do rozpoczęcia powstania. I trudno nawet zarzucać takiemu dajmy na to Pełczyńskiemu zdradę, czy nieszczerość skoro w powstaniu ginie w walce jego zaledwie 20 letni syn. To chyba byli ludzie naprawdę w swej naturze (legionowej?) umysłowo ograniczeni. A pośród tego ograniczonego materiału działała, jak zawsze, agentura właściwa .

    Z poważaniem.

  • S on 4 września 2014

    A i jeszcze jedno. Pan pisze: „Wtedy po wojnie Stalin miałby realną armię Polską do pokonania”

    Cała zbieranina oddziałów pod znakami firmowymi AK/BCh wraz z NSZ, to nie była żadna „realna armia” (nawet w swoich najlepszych czasach) w porównaniu do sowieckiej.

    My tu mówimy o armii sowieckiej, która rozniosła na strzępy maksymalnie zmotywowane i dysponujące wszystkimi rodzajami broni wielomilionowe wojska niemieckie.

    I dobrze, że rozniosła, bo by już Polski o żadnej treści i formie nigdy nie było.

  • Robert on 4 września 2014

    Odpowiedziałem na Pana wątpliwości.
    Nie umniejszam zasług lotników czy powstańców.
    Ja tylko twierdzę, że zostali wykorzystani. To wszystko.

    Mamy okrutną historię. Niszczyli nas Niemcy, Rosja, Anglia, USA.
    Czy to znaczy, że mamy się na nich obrazić. Nie, my mamy z nimi gospodarczo współpracować. Ale przeszłość nazywajmy po imieniu.

    Zdrada ma dwa spojrzenia.
    Pierwsze to zdrada formalna, która nastąpiła poprzez podpisanie dwustronnego porozumienia brytyjsko-polskiego o gwarancjach wzajemnej pomocy wojskowej na wypadek agresji niemieckiej.
    Zdrada partnerska- nie było, ponieważ Anglia nie traktowała Polski jak sojusznika.

    Tak, decyzja o wybuchu powstania ma również swoją teorie spiskową. Dziwne jest to, że tak długo traktowali Rosjan jako sojuszników, a Stalin nawet nie myślał pomagać, czekał aż wykończą powstańców.

  • Robert on 4 września 2014

    Nawet brytyjskiej armii nie można było porównać do Armii Czerwonej, a co dopiero polską.
    Tu nie ma wątpliwości, Stalin wymordowałby nawet setki tysięcy żołnierzy.

    Tutaj miałem co innego na myśli.
    Przez Powstanie Warszawskie, Stalin zrobił czystkę bez żadnego rozgłosu.
    Gdyby nie było powstania, mielibyśmy „zbieraninę”, ale dość dobrze uzbrojoną. Poniemiecką broń przejęliby Polacy i być może byłoby kilka setek tysięcy żołnierzy. Wymordować taką armię, to duży problem dla aliantów.
    Nie wiadomo co by się stałoby.
    Być może Stalin przejąłby tylko część Polski.

  • kresowiak on 2 stycznia 2015

    Tragedia zaczela sie duzo wczesniej,,, zla ocena tego duzo wiekszego zagrozenia przez uwczesne wladze II RP i jego nastepstw doprowadzila kraj do katastrofy.
    Konflikt Bolszewicko-Faszystowski zauwazyli tacy sojusznicy Hitlera:Slowacy,Bulgarzy,Chorwaci,Finowie,Rumuni,Wegrzy,Wlosi,Japonczycy a my bylismy slepi. Powstanie Warszawskie bylo juz w dniu rozpoczecia zdane na zaglade.
    Tu nietrzeba byc geniuszem ze tylko dogadanie sie z Hitlerem bylo dla nas wyjsciem bez wiekszych strat, bez Katynia,bez Rzeźi wołyńskiej i Żydów
    tez mozna bylo ratowac.

  • Sukarno on 1 maja 2015

    @Kresowiak: a po co było ratować żydów, wrogów Polski? Po to trzeba było sprzymierzyć się z Hitlerem, to może dziś żydzi nie szczekali tak głośno? A nie poszliśmy na sojusz z Hitlerem, bo Beck, a potem tzw. rząd Polski w Londynie to zgraja masonów, anglo-saskich i żydowskich pachołków.
    Poczytajcie, kim był Józef Retinger, mason i agent syjonizmu:
    https://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/09/Paj__k-H.-Retinger-mason-i-agent-syjonizmu.pdf

  • kresowiak on 2 maja 2015

    do Roberta „”””””Mamy okrutną historię. Niszczyli nas Niemcy, Rosja, Anglia, USA””””””

    Gdyby Niemcy chcialy nas zniszczyc Polske wspolnie z Rosja to 17 wrzesnia jest po wojnie, celem Hitlera byla Rosja bolszewicko-komunistyczna a my Polacy blednie ocenilismy sytuacje polityczną sąsiada, ( zauwazyc trzeba ze Hitler dlugo zwlekal z podpisaniem Paktu Ribenttrop-Molotow , licząc wciąrz na sojusz Polski) , tym samym wladze II RP popelnily wielki bląd lekcewaząc duze zagrozenie od wschodu (wewnątrz jak i zewnątrz Kraju) ktory tylko czekal na odpowiednią chwile za ktorą zostalismy „sowicie wynagrodzeni.”

  • Jan Potocki on 27 kwietnia 2016

    Więcej o Powstaniu Warszawskim 1944 roku na:
    https://powstaniewarszawskie1944.pl/
    Jest też tam książka „ZBRODNIE BEZ KARY” do pobrania (PDF) lub wydrukowania.
    Serdecznie zapraszam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *