Politycy zniszczyli polski węgiel na zlecenie zachodu

kopalnia węgla

Dowód na zasadność tezy o istnieniu ukrytej grupy prowadzącej transformację co najmniej przez kilkanaście lat, w formie społecznej czarnej dziury i jej formule ukrytego panowania społecznego, przeprowadziłem w swojej analizie procesu restrukturyzacji polskiego górnictwa węgla kamiennego w latach 1989 – 2003. Jest w niej dowodzona teza, iż tzw. restrukturyzacja górnictwa węgla kamiennego w Polsce po roku 1989, była celową likwidacją potencjału wydobywczego rentownego ekonomicznie polskiego górnictwa.

Bank Światowy: plan zniszczenia polskiego węgla?

Rzeczywistym bowiem, a ukrywanym jej celem, było wyeliminowanie Polski jako wielkiego eksportera węgla kamiennego z rynków światowych w interesie głównych konkurentów polskiego węgla czyli przede wszystkim USA, Australii, Kanady i RPA. Tezę tę, już w 1990 roku jako jedyny głosił doc. Kraus.

Był to program restrukturyzacji opracowany przez Bank Światowy, a de facto departament handlu rządu USA, a realizowany w latach 1989 – 2003 przez kolejne polskie rządy, zarówno postsolidarnościowe, jak i postkomunistyczne. Chodziło o przejęcie tradycyjnych polskich rynków zbytu, w tym nade wszystko w Europie, gdzie polski węgiel był konkurencyjny ze względu na rentę transportową.

Gra szła o 1 do 1,5 mld USD rocznie uzyskiwanych przez Polskę z eksportu węgla.

Polska, w zamierzeniach Banku Światowego, miała zostać na trwale wyeliminowana jako wielki eksporter ze światowych, a szczególnie europejskich rynków węgla kamiennego i przekształcić się w importera węgla netto.

W rezultacie tej niszczącej restrukturyzacji Polska z wielkiego eksportera światowego węgla kamiennego na poziomie ponad 30 mln ton w 1990 roku, stała się ostatecznie od 2008 roku jego importerem netto w wysokości ponad 10 mln ton. Bezpośrednie i pośrednie straty ekonomiczne, w długookresowym horyzoncie czasu, szacuję na rząd kilkuset miliardów złotych.

Punktem wyjścia niszczenia ekonomicznego i fizycznego polskiego górnictwa węgla kamiennego był również plan Balcerowicza, w którym założono, że urzędowe ceny węgla będą kotwicą inflacji. Tak jak i w przypadku stałego kursu dolara, rzeczywisty cel był inny i ukryty. Narzucone ceny urzędowe poniżej kosztów wydobycia uczyniły wydobycie węgla kamiennego nierentownym finansowo już na starcie, mimo obiektywnej wysokiej rentowności ekonomicznej.

I w następnych latach stale w sposób celowy utrzymywano ceny zbytu węgla dla energetyki poniżej kosztów jego wydobycia.

Polskie rządy jawnie niszczyły kopalnie 

To celowo tworzone zadłużenie kopalń, było następnie argumentem na rzecz ich fizycznej likwidacji. Kopalnie niszczono fizycznie zasypując szyby wydobywcze czy zamulając przygotowane do wydobycia pokłady węgla. Kopalń nie zatapiano tak jak w Wielkiej Brytanii, czy w II Rzeczypospolitej. Kopalnię zatopioną można bowiem szybko przywrócić do życia.

Kopalnie z zasypanymi szybami wydobywczymi i zamulonymi i zasypywanymi pokładami wydobywczymi – już nie.

Szczególnie wielkiej dewastacji dokonał rząd Jerzego Buzka i Leszka Balcerowicza w latach 1998 – 2001.

W ramach programu autorstwa Andrzeja Karbownika i Janusza Steinhoffa zlikwidowano 24 kopalnie, ograniczając wydobycie o 32 mln ton i zwalniając z pracy blisko 100 tys. górników. Opinia publiczna była poddana stałej dezinformacji o nierentowności wydobycia węgla w Polsce, konieczności zamykania kopalń i zwalniania górników.

Nieformalna cenzura była tak szczelna, że przez kilkanaście lat z rzędu nie istniała jakakolwiek możliwość dotarcia do opinii publicznej z prawdą o tym, jaki był rzeczywisty cel tej niszczycielskiej restrukturyzacji.

Proces niszczenia górnictwa był realizowany przez wszystkie rządy postsolidarnościowe i postkomunistyczne, aż do 2004 roku. Wtedy to eksplozja światowych cen węgla rzędu stu kilkudziesięciu procent w okresie półrocznym, czyniła absurdalnymi wszelką argumentację o nierentowności wydobycia węgla w Polsce.

Proces ten był realizowany mimo protestów społecznych w kopalniach, organizowanych głównie przez Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80’”. Skuteczna zaś kontrola polityczna i medialna programu restrukturyzacji przez kilkanaście lat, mimo zmieniających się również personalnie rządów postsolidarnościowych i postkomunistycznych, pozwala sformułować tezę o istnieniu jednego i tego samego ośrodka sterującego restrukturyzacją.

Ośrodka wykorzystującego na skalę państwa ukrytą sieć wewnętrznej agentury wpływu, działającej pod przykryciem w systemie gospodarczym, politycznym i medialnym. I to za jej pośrednictwem można było sprawować tak skuteczną długofalową kontrolę nie tylko restrukturyzacji górnictwa, lecz i całości przekształceń gospodarczych, w tym szczególnie własnościowych, w warunkach formalnej demokracji politycznej i wolności słowa.

Wojciech Błasiak

źródło: „Siedem dni ze Stanem Tymińskim – Codzienność z szokową transformacją w tle”

P.S. Zobacz niesamowite komentarze o polityce, geopolityce, inwestycjach pod bezpłatnym wideo – „Aktualna analiza geopolityczna” – LINK

Formularz z NeTeS



Foto: kwsa.pl/

Przeczytaj koniecznie:

14 Responses to “Politycy zniszczyli polski węgiel na zlecenie zachodu”

  • Rivi on 17 marca 2016

    „Narzucone ceny urzędowe poniżej kosztów wydobycia uczyniły ”

    to pensje na kopalniach zostały tak dźwignięte by koszta wydobycia były za duże

  • Roman on 4 maja 2016

    Szczegółowo ten rabunek opisują raporty Adamczyka, propozycje ratunkowe można znaleźć w koncepcjach inż. Krzysztofa Tytko, publikowanych m.in. na łamach „Śląskiego Kuriera WNET” wydawanego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Na aktualne zagrożenia w tym zakresie zwracają uwagę również na tych łamach teksty m.in. Stanisława Floriana „Zlikwidować dogmat o likwidacji zdolności produkcyjnych polskiego górnictwa!”, „Przed i po Davos – refleksje o energetyce i geopolityce” i inne. Warto poszerzyć krąg argumentacji. Zagrożenie idzie w tej chwili nie tylko z USA, ale przede wszystkim z układu rozsyjsko-niemieckiego.

  • Darek on 2 czerwca 2016

    Rivi…koszty plac sa promilem kosztow tego biznesu i maja znaczenie tylko medialne w sklocaniu spoleczenstwa.Przykladowo wartosc kilku sekcji obudowy zmechanizowanej (a na scianach sa ich dziesiatki) znacznie przewyzszaja koszty placowe na kopalni.Czlowieku jesli nie masz pojecia o czym piszesz to nie pisz bzdur.Powtarzasz nieprawdopodobne bzdury ktore celowo sie wciska ludziom by zarli sie miedzy soba.Przeczytaj uwaznie artykol: tam jest to wyjasnione zgodnie z prawda: tak bylo rzeczywiscie i sam widzialem to na wlasne oczy.Pracowalem na najmlodszej i najbardziej perspektywicznej w tamtym czasie kopalni w Polsce (Kaczyce na granicy Czeskiej) ktora zniszczona jako pierwsza choc byla tam nawet w pelni przygotowana sciana do wydobycia.Wszystko odbylo sie w sposob dla nas wtedy niezrozumialy: dlaczego bowiem uzbrojono te sciane ogromnym kosztem i uruchomiono kolejny szyb by potem to zniszczyc? Teraz wlasnie wyjasnia sie to wszystko: to byl plan wygaszania Polski…nie tylko przeciez gornictwa,ale takze stoczni,hutnictwa i wielu innych galezi.Ludziom podawano klamliwe propagandowe informacje by wzbudzic zxlosc i zazdrosc w reszcie spoleczensta a te mialo w konsekwencji udzielac zgody na to wszystko.Przykre to wszystko bo stalismy sie dzieki temu krajem niemalze upadlym ansze dzieci i wnuki boja sie z Polska wiazac przyszlosc i uciekaja.

  • stefan on 2 czerwca 2016

    Gwoli ścisłości, nie tylko górnictwo zostało zniszczone, praktycznie cała polska gospodarka…

  • Andrasz on 2 czerwca 2016

    Dlaczego wielcy dewastatorzy polskiej gospodarki, szczególnie Buzek i Balcerowicz pozostają dotąd na wolności, a co więcej, nic nie wskazuje, że zostaną aresztowani. Ci sabotażyści powinni zostaź pociągnieci do odpowiedzialniosci karnej w sposób szczególnie surowy. Koniec z bezkarnoscią tych bandytów i im podobnych!

  • zenon on 30 września 2016

    Macie za wroga ruskich a to nasi nowi przyjaciele oraz UE nas niszczą poprzez swoje niby wykształcone wtyki w rządzie.

  • Anna on 5 grudnia 2016

    Dobrze, ale kto wreszcie ukarze tych złodziei?
    Kiedy staną przed sądem?
    Dzisiaj siedzą w Brukseli, zarabiają po 100 tysięcy i śmieją się z głupich Polaków.
    Zróbmy coś!
    Może nowa partia sprawiedliwych?

  • Andrzej on 7 stycznia 2017

    Prezesie Kaczyński ma pan teraz doskonałą okazję,żeby pociągnąć do odpowiedzialności wszystkich decydentów którzy przyczynili sie do dewastacji gospodarki po 89 roku. Ma Pan swój rząd i odpowiednie służby.

  • Marcin on 8 stycznia 2017

    To banki które sprzedaliśmy zachodowi zabijają gornictwo następne będą lasy bo to ostatnie oprócz górnictwa co nasze

  • Pioter on 10 stycznia 2017

    Dlaczego najwięcej do powiedzenia o kopalni mają Ci którzy nigdy dniówki w kopalni nie przepracowali. Przeróbki szychta na dole to pogodomy.

  • Barbara on 10 stycznia 2017

    Autor: prof. zw. dr hab. inż. Włodzimierz Kotowski – Politechnika Opolska
    („Energia Gigawat” – nr 6-7/2013) ” Niemcy są w znacznym stopniu zależne od importu węgla, głównie z Południowej Afryki,
    Australii, Brazylii i częściowo z Polski. Ceny tego nośnika energii – podobnie jak ropy i gazu
    ziemnego – systematycznie rosną. ” GDZIE węgiel amerykański ? Moim zdaniem to ROSJA dobija się o dostęp do niemieckiego rynku.

  • Waldemar Sobkowiak on 16 lutego 2017

    Będę usatysfakcjonowany, jeśli ktoś wreszcie PÓJDZIE SIEDZIEĆ!!!!!!!!!

  • Andrzej Olkiewicz on 17 lutego 2017

    Tak dla przypomnienia! dopiszę ciąg dalszy wszystkim starszym Polakom! oraz tym którzy zapomnieli? a młodym uświadomić chciałbym kto jest prawdziwym winowajcą obecnej sytuacji i bilionowego zadłużenia naszego kraju! od kogo to wszystko złe dla Polski się zaczęło!.Teraz po przegranych wyborach opozycja totalna w dalszym ciągu zakłamując historię brnie dalej- biorąc w obronę postkomunistycznych winowajców!. Przedstawię wam moją narrację faktami historycznymi popartą, a z faktami się nie polemizuje!. Nowoczesna z Platformą oraz KOD bronią zaciekle i stoją na straży, choć nie wszyscy świadomie! lecz bronią nie Polskich, tylko Niemieckich, Żydowskich i Brukselskich wpływów. Tylko dlaczego? czy Polski nie kochają? czy nie jest dla nich matką? że chcą za grosz ją obcym sprzedać! żeby na pohańbionym tronie zasiąść i jako marionetki! a nie honorowo z podniesiona głową! Polsce i narodowi służyć!. Cóż to za dziecię wyrodne, dzisiaj hańbiąc ojczyznę po władzę z drugich a nie Polskich rąk sięga!. Poniżej masz na to odpowiedź i niejako moje wyjaśnienie.(Przeczytane: W prestiżowym Financial Times ukazał się pod datą 22 czerwca 1989 roku króciutki artykuł Edwarda Mortimera, Johna Lloyda, Petera Riddella i Lionera Barbera, przedrukowany niewiele później w polskim Forum pod datą 2.07.1989. Tekst informował o zaaprobowaniu „w zasadzie” przez ekspertów komunistycznego rządu Mieczysława Rakowskiego i „Solidarności” planu opracowanego przez światowego finansistę nowojorskiego Georga Sorosa. Plan ten, nazwany później „terapią szokową”,jego kluczowym założeniem był faktyczny rozbiór gospodarczy polskiego przemysłu państwowego. G. Soros opublikował książkę, (G. Soros, Underwriting Democracy, The Free Press, New York 1991) w której dość szczegółowo omówił swoją rolę w polskiej transformacji, poczynając od założenia w Polsce swej Fundacji Batorego w 1988 i spotkania z gen. Wojciechem Jaruzelskim oraz przedstawienia idei terapii szokowej nieżyjącemu już komunistycznemu premierowi M. Rakowskiemu. Efektem tej „szokowej terapii”, której zasadnicze założenia opracował G. Soros a rozwinął J. Sachs przy wsparciu D. Liptona, acz oznakowanej nazwiskiem L. Balcerowicza, latach 90. doprowadził on do załamania popytu wewnętrznego, zalania rynku krajowego importowaną produkcją, upadku zadłużanych polityką finansową przedsiębiorstw państwowych i wyprzedaży najlepszych z nich w ręce głównie kapitałów państw zachodnich, silnej pauperyzacji większości społeczeństwa i skokowego wzrostu bezrobocia. Przesądzającym wszakże na pokolenia skutkiem planu było stworzenie możliwości przeprowadzenia prywatyzacji majątku państwowego w formule latynoamerykańskiej w postaci wyprzedaży, aż do skali rozbioru gospodarczego, enklaw nowoczesności i rentowności zagranicznym korporacjom za 4,5 -5% ich wartości odtworzeniowej,Stworzyło to możliwość bezpośredniego drenażu ekonomicznego Polski przez zewnętrzne centra kapitałowe. Zasadniczo opóźnia to rozwój ekonomiczny i będzie w przyszłości kluczową barierą rozwoju innowacyjnej struktury gospodarki kraju. I jak to jest możliwe, że w kraju o dziesiątkach tysięcy naukowców z ekonomii, historii, socjologii i nauk politycznych oraz dziennikarzy prasowych, radiowych i telewizyjnych, dzieci i młodzież polska uczą się o nieistniejącym „planie Balcerowicza”, a większość społeczeństwa jest przekonana, że „nie było alternatywy”, a profesor Leszek Balcerowicz wielkim ekonomistą jest? Wałęsa był pionkiem a ta żydowska menora na ich stole nie powinna nikogo dziwić.MASAKRA! dlatego totumfacką (służalczą) niemieckiej Brukseli Platformę,Nowoczesną oraz KOD kontynuatorów polityki żyda Sorosa trzeba w Polsce natychmiast uznać za ugrupowania terrorystyczne i prawnie zdelegalizować a ich struktury w państwie zlikwidować!. Wpierw z tyłu z żydowsko niemieckimi postkomunistycznymi liberałami trzeba porządek zrobić! odsuwając ich raz na zawsze od rządzenia, by z przodu wszystko działało i te z tyłu już więcej nigdy! nie przeszkadzało! to jest warunek Polaków przyszłości rozliczenie i totalne wyeliminowanie przeszłości!.

  • Miro on 19 lutego 2017

    Panie Rivi, pensje nie zostały podniesione, a stało się wręcz odwrotnie. Przez wiele lat wynagrodzenia górników były zamrożone. Zlikwidowano też 13. pensję. Wciągnięto ją do wynagrodzenia, a później zniknęła całkowicie. Było to ponad 20 lat temu. Obecnie w starej KW, a dziś PGG 14. pensja jest zawieszona i raczej nikt nie marzy aby została przywrócona. Dla górników 14-tka była tym co dla innych 13-tka, bo sami 13-tki nie mieli. Taka propaganda, była 14-tka, a nie było 13-tki. Mówi się o tym jak to dużo górnicy zarabiają, ale prawda jest taka, że tylko w statystykach. Co z tego, że mają wysokie brutto, nawet przyzwoite netto jeśli po wszystkich standardowych potrąceniach np. wysokie ubezpieczenia na ich konta wpływają śmiesznie niskie pensje jak na pracę jaką wykonują. Na takich oddziałach jak przewóz czy odstawa dostają na rękę 1900-2200zł miesięcznie. Za pracę pod ziemią! To nie dowcip, takie są realia w jednej z kopalń PGG. Oczywiscie na oddziałach zabudów, przygotówek czy wydobycia płace są nieco wyższe, ale i tak wielką część płacy to nadgodziny, praca w dni wolne. Bywają miesiące, że górnik pracuje na okrągło bez dnia wolnego. Jak to powiedział szef – ewentualne kary PIP są wliczone w koszty. Górnicy mają jeszcze Barbórkę i deputat węglowy, owszem, ale to już tylko kwestia czasu kiedy i to zabiorą. W 2013 roku nasze górnictwo przyniosło 1,6 mld. zysku do budżetu – o tym się nie mówi, bo łatwiej powiedzieć, że budżet dopłacił do górnictwa 600 mln. zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *