Mamy więcej gazu i ropy od USA i Arabii Saudyjskiej

Ropa Naftowa 

Na konferencji naukowo-technicznej w Krakowie, Profesor Ryszard Kozłowski przekazał bardzo ważną informację:

„Zostały przedstawione nasze zasoby znajdujące się na głębokości 7 kilometrów i 5 kilometrów. Dokładnie wiemy gdzie one są. Arabia Saudyjska ma ich na poziomie 200 mld baryłek ropy, my mamy w Polsce 4000 mld baryłek ropy”.

Przyznam, że nawet największego optymistę mogą takie dane zaskoczyć.

Wszyscy mówimy, że Polska jest bogata w zasoby. Teraz mamy dane od eksperta, który dokonuje wierceń. Zna temat, bo jest praktykiem.

Podsumujmy tę epokową informację:

mamy zasoby ropy w Polsce na poziomie czterech tysięcy miliardów baryłek, kiedy gloryfikowana na lewo i prawo Arabia Saudyjska ma ich tylko 200 mld baryłek. Ropa ciągnie się od Arabii Saudyjskiej do Morza Północnego przez Polskę.

To jest sensacja na skalę światową!

Do tej pory od 1971 roku, kiedy USA odcięło link dolara do złota, Amerykanie powiązali dolara z ropą. Nikt nie mógł kupić ropy nie mając dolarów.

Mało tego. USA przekupiło Arabię Saudyjską. Za ochronę rodziny Saudów przejęli zarządzanie największymi zasobami ropy w Arabii Saudyjskiej. Dzięki wylewaniu ropy na rynek w styczniu 2015 roku, USA tak obniżyła cenę ropy do kilkudziesięciu dolarów za baryłkę, że prawie zbankrutowała Rosję.

Rosja bilansowała budżet przy cenie 100 dolarów za baryłkę. Kiedy cena spadła poniżej 50 dolarów, Rosjanie mieli poważne problemy finansowe.

Od około 45 lat USA rządzi i dzieli, dzięki położeniu łapy na światowych zasobach ropy naftowej.

Teraz okazuje się, że Polska ma jej dwadzieścia razy więcej od Arabii Saudyjskiej.

Czy przez to jesteśmy w niebezpieczeństwie jako Polska, jako naród?

Profesor Kozłowski idzie dalej:

„Mamy największe zasoby w świecie tytanu o wartości 2 bilionów dolarów”.

I dalej:

„Sumaryczna ilość wód geotermalnych na południu Polski zawiera tyle energii ile jest zawarta w jednym miliardzie ton ropy”.

Z wód geotermalnych możemy uzyskać i energię do ogrzania domu i energię elektryczną.

Uwaga! Te naturalne źródła energii są odnawialne. Raz postawiona elektrociepłownia może pracować w nieskończoność…

I co najciekawsze, Amerykanie wiedzą o tym. Wiedzą o naszej ropie i gazie. Zrobili mapki.

Pytanie tylko, dlaczego nasi opiekuńczy politycy nie mówią o tym?

Kto im tym razem zamknął buzie?

 

Brzoza Robert RobertBrzoza.pl Polski Portal Informacyjny

Formularz z NeTeS



Foto: „Oil Pumps” (CC BY-SA 2.0) by theglobalpanorama

28 Responses to “Mamy więcej gazu i ropy od USA i Arabii Saudyjskiej”

  • Marcjan on 1 maja 2017

    Panie Robercie Polska ma ogromne złoża wielu surowców naturalnych i to wiadomo od dawna. Najpierw nam to wszystko blokował ZSRR bo trzeba było od nich kupować a teraz nam blokują inne kraje, w tym USA.Chcą na pewno położyć łapę na naszych złożach, tylko czekają na odpowiedni moment. Gdyby nasze władze się odważyły na wydobywanie tego co nasza ziemia ma w środku to bylibyśmy niezależni energetycznie a i nasz budzęt by się mocno wzbogacił. Zamiast tego wielkie góry naszego, polskiego węgla zalegają na hałdach a sprowadzamy czarne złoto z zagranicy i się to bardziej opłaca niż kupowanie z naszych kopalni! Do tego doszło! Tak opodatkowali węgiel, że jest zbyt drogi dla Polaków.

  • Robert on 1 maja 2017

    Panie Marcjanie, zgadza się.
    Jesteśmy bardzo bogaci jako naród.
    Kiedyś, jak będzie mądry rząd, to… aż strach pomyśleć jaka kasa będzie wpływać do budżetu.

  • Paweł on 1 maja 2017

    Gdyby te informacje były naprawdę wiarygodne to działanie rządu powinno być w tej kwestii priorytetowe.

  • Grzegorz on 1 maja 2017

    Mysle ze to bzdury, z reszta Polak glupi i tego nie skorzysta a odda w obce rece. Bedzie tak jak w Nigerii. To przykre.

  • Joanna on 1 maja 2017

    To jest jak z diamentami. Najwieksze nigdy nie trafia na półki, bo w ten sposób kontroluje sie ich podaż i utrzymuje ceny. Nigdy rząd nie rozpocznie wydobycia, bo nie dostaniemy finansowania na wydobycie. Rząd sprzedaje obligacje, żeby nas zadłużać (Polska jak wszyscy jest zadłuzona) – jak zacznie działać w kierunku automi energetycznej, beda próbowali zrobic z nas Grecję czyli z potencjalnego bankruta, którym, jest w tym systemie każdy kraj UE faktycznego bankruta.

    Prostota tego mechanizmu jest wrecz obraźliwa dla każdego przeciętnie inteligentnego i chyba dlatego chyba wiekszość nawet tych lekko ponad 120 IQ próbuje omijać zdobycie wiedzy na ten temat.

    System deficytowego ustalania budżetów gwarantuje finansjerze władzę nad zasobami każdego kraju.

    Do tego wydobycie zasobów w takim kraju jak Polska zwiekszyłby podaz ropy na świecie, a to zaszkodziłoby „petrodolarowi”, o którym Pan pisał wielokrotnie – więc szybciej byłaby tu krawawa wojna niż wydobycie ropy i usamodzielnienie się Polski. Pytanie czye jestesmy gotowi na wojnę z USA, która co prawda ma armie, której najwiekszym przeciwnikiem sa polskie drogi i cztery pory roku, ale tez ma technologie tak wielką, że nawet bez armii rozwali nas np. używajac HARP i wszyscy będa mysleli, że to „reka Boga” – smutne, ale prawdziwe :( Sposobów na atak może byc oczywiscie bardzo wiele ;(

    Taki stan rzeczy to 30 lat rządu sprzedajnych ludzi :( i jeszcze fakt, że czas który im pozostał poświecą na tuszowanie tego :( Kazdy rząd robił to samo :( Kolejne 30 lat czekania jak wymrą :( i do tego jeszcze fakt, że poziom szacunku człowieka do człowieka w Polsce niestety kuleje i to bardzo :( Za normalne uchodzi, że ludźmi steruje poprzez ich dyskredytację „ciesz sie robolu, że masz prace” i siedź cicho :(, a potem narzekanie, że razem z robolem cała Polska siedzi w wilkim łajnie zachłanności małych ludzi, na wysokich stanowiskach :(

    Podsumowując Polska pod wzgledem zasobów jest takim „ogromnym diamentem”, który groziłby zagładzie systemowi, gdyby pojawił się na wolnym rynku. Do tego nie dopuszcza, nawet jakby mieli wybic połowe narodu :(

    Przykro mi Panowie :(

  • Robert on 1 maja 2017

    Joanna

    Tak, ma Pani rację. Tak wygląda rzeczywistość.
    Jest jednak hipotetyczna możliwość wykorzystania tych zasobów przy realizacji kilku wydarzeń:
    – będziemy mieli idealistów-patriotów polityków,
    – międzynarodowa finansjera padnie o czym piszemy od jakiegoś czasu,
    – wdrożymy elementy nowej ekonomii, wtedy inwestujemy rozwój branż z emisji pieniądza, z prywatnych funduszy.

  • Wojtek on 1 maja 2017

    Rodzi mi się w duszy pytanie,czy mamy wystarczająco silną armię ,by móc samodzielnie wydobywać nasze surowce?

  • Robert on 1 maja 2017

    Wojtek,

    dzisiaj nie, ale rząd może finansować projekty nad technologią wydobycia, aby w przyszłości było z górki.
    Tylko czy choć na to stać PiS?

  • Paweł on 2 maja 2017

    Tacy ludzie jak Pan panie Robercie powinni być doradcami w rządzie.Czy myślał pan aby startować w wyborach,takich ludzi kompetentnych potrzebuje Polska.

  • FeNi on 2 maja 2017

    wszystko mam ale niestety w mowie w myśli ale nie w czynie i nich mi nikt nie mówi że ktoś nam czegoś zabrania bo niby jak długi spłacili byśmy w rok wiec o co chodzi…

  • Robert on 2 maja 2017

    FeNi

    Nie wiem dokładnie jaki pogląd chcesz przedstawić.
    Jednak w rok czasu nie da się spłacić długów zaciągniętych przez polityków.
    Nawet gdybyśmy uruchomili emisję pieniądza, to jest to proces obliczony na dekady.

  • Robert on 2 maja 2017

    Paweł,

    dziękuję za docenienie.
    W tej chwili jest czas szerzenia prawdy, co będzie w przyszłości to nie wiem.

  • kmita on 2 maja 2017

    …..szerzenia prawdy przez Pawła Kukiza , pomagajmy mu zatem bo nikt inny się nie odważył

  • qrdeblade on 5 maja 2017

    Te zajawki o bogactwach, to kolejny taki podstęp, aby rozświetlić nim nic nie podejrzewające tubylcze łepetyny i rozpocząć ich eksploatacje niezwykle trującymi naturalne środowisko, znanymi z chemicznego szczelinowania technologiami. To także najlepszy przykład jak łatwo Was podpuścić i wywołać tym sposobem durną euforię. Po pierwsze przed nami teraz czas globalnych niepokojów, wendetta przeciw oświeconym prezentującym się na rozlicznych forach tubylczym elitom, od dawna planowana wojna z ludzkością, DŁUGOTRWAŁA CIEMNOŚĆ i braki energii elektrycznej, początki głodu, kłopoty ze zdatną do picia wodą, braki żywności, epidemie, przymusowe szczepienia, braki w komunikacji i innych związanych z ww. problemów. Szykujcie się na przetrwanie, gromadźcie zasoby, przerabiajcie instalacje na niskonapięciowe źródła światła i energii, przenośne kuchenki paliwowe, baterie, akumulatory, NIEZBĘDNE LEKARSTWA I WITAMINY, ect. Przeżyją najwytrwalsi, najbardziej zaradni i ustawieni. Wszystkie wojny toczone były dotychczas prawie wyłącznie przeciwko tzw. ludzkości i tubylczym elitom, choć scenariusze, aktorzy i pozory były zaprawdę rozliczne. Wokół nas jest doprawdy pełno zasobów, problem natomiast jest z niekontrolowanie rosnącą liczebnością stada i stąd jego stale naukowo zaplanowana, bezkompromisowo kontynuowana i nadplanowa( wojenna) likwidacja.

  • luke on 10 czerwca 2017

    a 4 tysiace miliardów to nie przypadkiem 4 biliony?

  • Marco Van Basten on 11 czerwca 2017

    tu mamy, tam mamy a w sumie jesteśmy biedni jak myszka pod miotłą. Bzdury. Tyle w temacie.

  • Kacper on 12 czerwca 2017

    Wiecie jak pozbyć się dłgów?
    A słyszeliście o czymś takim jak „długi haniebne”

  • Marion on 13 sierpnia 2017

    przestac karmic pasozytow…
    https://www.youtube.com/watch?v=IuCCDVeqqBQ

  • bell on 10 grudnia 2017

    Czyzby Polska byla jakims punktem centralnym swiata gdzie wszystkie zasoby na tak malenkim terenie daly rade pomiescic sie Nie slysze takich ekspertow {czytaj zloz} u sasiadow tzn: Litwy,Bialorusi,Ukrainy,Czechow ,Niemcow. Nie twierdze ze Polska nie posiada zasobow zloz tylko bez przesady Porownania ktore podano smiesza poniewaz trzeba brac pod uwage fakty co sie wydobywa i jakiej jakosci Czy ktos pofatygowal sie sprawdzic ile wydobywa sie ropy tylko w jednyn stanie Usa Teksasie. Pomijajac bzdurne domysly podam przyklad z przeszlosci. Wlatach 60tych wladze PRL postawily sobie za cel wydobycia jak najwiekszej ilosci gazu i ropy na swoim terenie.Przekopano krok po kroku wschodnio-poludniowo Polske Powstawaly szyby jak grzyby po deszczu,w odleglosciach nie wiekszych jak pol kilometra od siebie.Co sie okazalo ze na 10 odwiertow w jednym byl gaz ropy nie znaleziono{ jako ciekawostka slynny wybuch odwiertu w Szczutkowie pod Lubaczowem } Okazalo sie ze gaz byl bardzo zlej jakosci pol na pol z woda i bardzo mocno zasolony.Zatrudniano pracownikow ktorzy 2 razy dziennie chodzili od odwiertu do odwiertu i wypuszczali ta mieszanke w powietrze, znikoma czesc tego gazu trafiala do przepompowni i dalej do rafinerii Po kilku latach pozamykano wszystkie odwierty i przepompownie ze wzgledu na ogromne straty finansowe. Smiesznym jest to ze podaje sie w tak wielkich ilosciach. Na jakich danych oparli sie eksperci ani slowa o tym.

  • Robert on 10 grudnia 2017

    Bell

    Tutaj jest filmik panów ekspertów, którzy twierdzą to samo:
    https://www.youtube.com/watch?v=XpNG8jry2-A&t=262s

  • wr on 17 lutego 2018

    Prawdopodobnie zaczniemy to wydobywać jak już innym się nie będzie opłacać. Jak ropa będzie tania i jakieś inne paliwo będzie popularne. Może lepiej patrząc na takie kraje jak Norwegia, Arabia Saudyjska, Katar można mieć wątpliwości czy takie dobro nie prowadzi degeneracji kraju i ludzi. Za dobrze im nie wiedzą co z kasą robić.

  • Arr on 19 lutego 2018

    Witam! oby USA za ochronę rządów klanowych w Polsce też nie położyły łapy na złożach.

  • Mirek on 14 lipca 2018

    Ja mam prosty sposób na dostarczenie prądu,gazu i CO dla jednej wsi w powiecie.To już jest coś,oprócz tego mam sposób na wyeliminowanie podtopień w czasie ulewnych deszczów w miastach. Wysyłam dzisiaj do wojewodów i marszałków pismo w tej sprawie.Należy zmienić ze trzy ustawy, więźniowie będą mieć pracę i kilka zakładów produkcyjnych.

  • Rafal on 28 maja 2019

    Joanna.
    Dobrze prawisz. Tylko jaki procent czytających to rozumie?

  • Maciek on 4 czerwca 2019

    Wpis dinozaur, ale postanowię go skomentować. Profesor Kozłowski nie jest żadnym praktykiem. Poza swoimi teoriami nie ma nic wspólnego z branżą poszukiwawczą, surowcową i naftową. Ja pracuję w tej branży naftowej kilkanaście lat, z ludźmi którzy pracują w niej od lat kilkudziesięciu i wstyd mi po prostu słuchać bzdur wypowiadanych przez prof. Kozłowskiego. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. Mogę się wypowiadać jedynie w odniesieniu do jego tez dotyczących węglowodorów. Ale nie mam najmniejszych wątpliwości, że na innych branżach zna się równie „dobrze”. Dziwi mnie, że ten kiedyś specjalista w zakresie inżynierii materiałowej na starość po prostu oszalał. Szkoda człowieka.

  • Robert on 4 czerwca 2019

    Maciek

    Oprócz tego, że ci wstyd, to nie przedstawiasz żadnych argumentów…

  • Władysław Jagiełło on 4 czerwca 2019

    No i właśnie dlatego mamy prz…. Każdy chce na tym łapę położyć żydzi, amerykanie, ruscy, niemcy itd.
    Darmo chewron odwiertów nie robił. Wy myślicie, że szukali gazu łupkowego?
    Sprawdzali czy doniesienia i prognozy się potwierdzą.
    Polacy nie mogą ruszyć swoich złóż bo one czekają na pejsatych osadników.

  • Maciek on 7 czerwca 2019

    Robert,

    Film 1:
    4:25 – „Po wojnie wykonano w Polsce ponad 6 tysięcy otworów głębokich” – gdyby za otwory głębokie uznać te mające więcej niż 3000 m, to do tej pory odwiercono ich w Polsce ok. 1300 , powyżej 4000 m – ok. 250, powyżej 5000 m – ok. 50. Gdyby posłuchać profesora, że takich otworów jest ponad 6000, to otwory które on nazywa głębokimi miałby by ponad 1300 m. A to nie są głębokie otwory.
    4:45 – „W tych 3 tysiącach otworów głębokich można by stworzyć około tysiąca dubletów, w cenie po modernizacji nie przekraczającej 2 mln złotych” – koszty powrotu do odwiertów są ogromne, większość jest w stanie niepozwalającym na jakikolwiek powrót. Zresztą ogromne są również koszty utrzymania takich odwiertów, również w znikomym procencie otworów odkryto ilości wody pozwalające na jej eksploatację i użycie w geotermii.

    Film 2:
    3:06 – „Kiedy wykonano 3, czy 4 otwory sięgające do 6000 m zakazano nam wiercić poniżej 4 km” – po wykonaniu końcem lat 70 i początkiem lat 80 3 odwiertów powyżej 6 km (nie było żadnego innego okresu w którym coś podobnego zrobiono w Polsce) dalej odwiercono ponad 130 odwiertów głębszych niż 4 km, wcześniej takich odwiertów odwiercono mniej, jedynie 115 – trudno więc mówić o jakimkolwiek zakazie.
    3:45 – „Dziwi mnie to, że Pan Premier Morawiecki zabiega w USA o gaz łupkowy, bo powiem szczerze, że my mamy gazu więcej niż chyba Stany zjednoczone. Ale gazu naturalnego, nie łupkowego.” – gaz łupkowy to gaz naturalny, od gazu konwencjonalnego różni go jedynie sposób jego związania w skale i eksploatacji.
    4:02 – „Dla przykładu wtedy były przedstawione zasoby naszej ropy na różnych głębokościach, 7 i 5 kilometrów. Dokładnie wiem, gdzie są te zasoby.” – kto zrobił takie mapy skoro do tej pory w Polsce odwiercono 2 otwory >7 km i 55 > 5 km, do końca lat 70 odwiercono jedynie 26 odwiertów >5000 m – zbyt mało na zrobienie jakichkolwiek map, tym bardziej, że bodajże wszystkie te odwierty były negatywne – w Polsce wciąż wierci się głębokie odwierty, bez większych sukcesów.
    6:40 – „Oby dojść do 6 km w tej chwili taką głębokość uzyskuje się w ciągu miesiąca” – niestety tak nie jest. W najnowszej historii odwiercono w Polsce 2 otwory głębsze niż 6000 m. Wiercenie jednego o głębokości ok. 6600 trwało 15 miesięcy, drugiego (wykonanego przez firmę zagraniczną w bardzo łatwym geologicznie rejonie – w którym nie znaleziono do tej pory żadnych złóż) o głębokości ~6000 m – miesiąc i 10 dni. Był to wyjątek, który nie jest regułą.
    7:00 – „Wszystko wskazuje na to, że ta ropa ciągnie się od Arabii Saudyjskiej, aż do Morza Północnego” – nigdzie na świecie nie ma tego typu złóż, bo jest to zupełnie sprzeczne z tym jak złoża się tworzą. Przykładami zaprzeczającymi tezie prof. Kozłowskiego mogą być np. Turcja – Turcy mówią, że ich kraj zaczyna się tam, gdzie kończą się węglowodory, Bułgaria – znikome zasoby HC, Niemcy, Polska, Czachy, czy Słowacja – żaden z tych krajów nie ma dużych zasobów HC. Chciałbym, żeby było inaczej, ale tak niestety nie jest :).
    Do Pana Władysława Jagiełły – tak, szukali gazu łupkowego. Odwiercili bodajże 3 czy 4 odwierty, bez żadnych sukcesów i się wynieśli. Żadne masońsko-żydowskie konszachty. Po prostu brak gazu.

    Widziałem wiele filmów profesora, te trzy nie są akurat tymi najgorszymi. Zresztą właśnie na Pana profilu widziałem artykuł o tym, że chemitrails zawierają groźny monotlenek diwodoru. To mi już jednak wystarczy, bo nie liczę na żadną racjonalną dyskusję :). Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *