Jak rozpoznawać fałszywe informacje w mediach?

 Główne media

Dziennikarstwo już dawno przestało polegać na informowaniu o wydarzeniach, ludziach i problemach. Zamiast tego kreuje fikcyjną rzeczywistość na potrzeby przyjętej linii światopoglądowej, ponieważ mniej więcej od połowy XX wieku panuje przekonanie, że nastroje, gusta i zainteresowania społeczeństw powinny być kreowane odgórnie, aby nie dopuścić do powtórki z lat 1939 – 1944.

A przynajmniej uważano tak zaraz po zakończeniu II Wojny Światowej.

Łatwo sobie wyobrazić, że początkowo reakcyjne pomysły mające na celu zduszenie autodestrukcyjnych zapędów ludzkości, błyskawicznie przeistoczyły się w elitystyczny konformizm napędzany przyzwyczajeniem do luksusu.

Kreowanie rzeczywistości w XX wieku stało się o tyle łatwe, że dzięki obowiązkowi szkolnemu wprowadzanemu stopniowo od XVIII wieku w Europie, zlikwidowano niemal całkowicie analfabetyzm i przy okazji zrównano poziom wykształcenia społeczeństw do niewysokiej przeciętnej.

Czyli do poziomu, który pozwala na rozumienie nieskomplikowanych komunikatów i zaspokajanie podstawowych potrzeby poznawczych ludzi. Innymi słowy – aby człowiek rozumiał, co się do niego pisze, ale niekoniecznie miał ochotę zadawać pytania.

Pierwsza pomoc wobec manipulacji

Próżno szukać w mediach obiektywnych i rzetelnych informacji na jakikolwiek temat. Problem ten dotyczy wszystkich gazet i programów od lewa do prawa, dlatego zdolność odsiewania najbardziej skażonego materiału już na etapie nagłówka jest na wagę złota. Bo największa magia dzieje się właśnie w nagłówkach, które dla większości z nas stanowią główne źródło informacji o świecie.

A najczęściej są po prostu fałszywe.

Przy odrobinie dobrej woli można jednak bardzo szybko nauczyć się dostrzegania manipulacji. Aby to zrobić, musisz najpierw pogodzić się z faktem, że nie trzeba się na wszystkim znać, a ludzką rzeczą jest błądzić. Wbrew pozorom jest to bardzo istotne, ponieważ wielu z nas powiela niepotwierdzone informacje, aby nadać sobie kurażu i estymy w oczach innych.

W dobie social media jest to o tyle powszechne, że wrzucenie pierwszej lepszej bzdury na swoją tablicę FB. to zaledwie jedno kliknięcie. A nic tak dobrze nie działa na nasze samopoczucie, jak duża ilość polubień pod własnym wpisem.

Po drugie, zacznij kwestionować swój osąd. Jeśli czytasz nagłówek i Twoja pierwsza reakcja to zgoda z tezą lub jej natychmiastowe odrzucenie, to zadaj sobie pytanie, czy teza jest słuszna pomimo Twojego osobistego zdania na jej temat.

Zapytaj siebie samego: „A może nie mam racji?”, „A co jeśli to kłamstwo?”. Dzięki temu skonfrontujesz swoje uprzedzenia z rzeczywistością. Dopiero gdy przyjmiemy do wiadomości, że jesteśmy uprzedzeni – a wszyscy jesteśmy bez wyjątku – możemy zacząć podnoszenie intelektualnych ciężarów.

Po trzecie, naucz się oceniać źródło. Uważaj na ludzi określających się „ekspertami” – to słowo wydmuszka, które u nieobytych ludzi automatycznie usypia czujność. Dziś ekspertem może być bowiem każdy, a przy natłoku informacji i łatwości wpuszczania bzdur do obiegu, mało komu zależy, aby płynąć pod prąd do źródła.

Po czwarte, bądź świadomy.

Manipulacja niemal zawsze zaczyna się od nagłówka, ponieważ ludzie czytać nie lubią i do końca tekstu dociera tylko niewielki procent odbiorców. Dziennikarze doskonale o tym wiedzą, dlatego aby obejść prawo, w nagłówku zawierają zmanipulowany komunikat, a dopiero w ostatnim zdaniu artykułu informują o tym, co naprawdę zaszło. Technicznie rzecz biorąc nie skłamali, ponieważ to nie ich wina, że ludzie czytają tylko nagłówki.

Po piąte, zapoznaj się popularnymi technikami manipulowania informacją.

10 popularnych technik manipulowania informacją

1. Granie na emocjach.

Reguła jest prosta. Jeśli przeczytaliście nagłówek, który wzbudził w Was kaskadę negatywnych emocji – w tym złość i nienawiść – to na 99% zostaliście zmanipulowani. Zakres informacji, z których można zrobić sensację, jest praktycznie nieskończony. Dziecko z syndromem Downa nie zostało dopuszczone do castingu? Oburzające! A może po prostu dziecko nie spełniało kryteriów, tak jak dziesiątki zdrowych dzieci, które do castingu nie są dopuszczane?

2. Pytania.

Nagłówek: Czy Jan Kowalski zdradził Janinę?

Nie, Jan Kowalski nie zdradził Janiny, ale można napisać cały artykuł o hipotetycznej zdradzie oraz warunkach, jakie musiałyby nastąpić, aby do zdrady doszło. A jednak to wystarczy, aby w świadomości odbiorcy pojawiła się wątpliwość, czy Janowi K. można ufać.

Nagłówek: Czy Minister X chce wprowadzić nowy podatek?

W bardzo długim tekście wyjaśniamy, dlaczego wprowadzenie tytułowego podatku jest szkodliwe dla całej galaktyki, a w ostatnim zdaniu, do którego nikt już nie dotrze, bo tekst jest cholernie nudny i trudny, redaktor doda wyjaśnienie: „Ministerstwo nie ma w planach wprowadzania podatku”.

Zgadniecie, co odbiorca zrozumie z tego tekstu?

3. Sondaże.

Nagłówek: 90% Polaków popiera Mariolę.

Przypis w tekście: Sondaż telefoniczny przeprowadzono na próbie 100 osób.

Komentarz zbędny.

4. Cytaty.

Nagłówek: „Jan Kowalski wiedział o korupcji w Ministerstwie”.

Faktycznie jest to opinia korespondenta zacytowana w nagłówku, która nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Większość ludzi w ogóle nie zauważy cudzysłowów i odbierze komunikat jako fakt. Dla odbiorców zatem Jan Kowalski będzie współwinny korupcji.

5. „W prasie zagranicznej piszą” i metoda „na korespondenta”.

W Polsce cytowanie „zagranicznych mediów” to bardzo popularna pożywka dla ludzi z kompleksem Polaka. Jeśli coś piszą o nas za granicą, to znaczy, że musimy się z tym liczyć.

Nic bardziej mylnego.

Sprawdzajcie też, czy czasem opinia z zagranicy nie była pisana przez korespondenta z Polski – jest to bardzo popularna i skuteczna forma wprowadzania ludzi w błąd.

Działa to tak, że amerykańska gazeta dzwoni do współpracującego ze sobą Polaka mieszkającego w Polsce, pyta o opinię i publikuje tę opinię jako komentarz do wydarzenia. Następnie kolega po fachu tegoż korespondenta publikuje w polskiej gazecie tytuł „W zagranicznej gazecie piszą, że stało się X”.

I oczywiście należy się tego wstydzić.

6. Wyrywanie z kontekstu.

Nagłówek: X powiedziała: „Nie wyobrażam sobie, aby moja córka urodziła niepełnosprawne dziecko”.

Pełna wypowiedź Pani X brzmiała: „Nie wyobrażam sobie, aby moja córka urodziła niepełnosprawne dziecko, które będzie umierać w męczarniach”.

Abstrahując od tego, co myślicie na temat aborcji, fragment wyrwany z reszty wypowiedzi niesie zupełnie inną myśl, niż cała wypowiedź. Manipulacje tego typu były głównym orężem mediów od lewa do prawa w „debacie” na temat aborcji.

7. Zaburzanie perspektywy.

Nagłówek: „Bójka pijanych mężczyzn pod sklepem. Poszukiwany jest ksiądz”.

W tekście: Policja poszukuje księdza w charakterze świadka.

8. Capslock.

SZOK! NIEDOWIERZANIE! PILNE! SKANDAL!

Większość informacji rozpoczętych w taki sposób ma na celu tylko i wyłącznie sprowokowanie Was do kliknięcia w odsyłacz.

9. Przenoszenie odpowiedzialności.

Nagłówek: „Rząd chce zakazać X”.

Fakty: organizacja pozarządowa zajmująca się problematyką X spotkała się z własnej inicjatywy z przedstawicielem ministerstwa lub złożyła na ręce ministra projekt zakazania lub ograniczenia dostępu do X. Ministerstwo natomiast nie ma ani projektu ustawy, ani planów jej wprowadzenia.

10. Zwyczajne kłamstwa.

Najgorszą formą manipulacji jest zwyczajne wymyślenie dowolnego kłamstwa, puszczenie go w świat i pozwolenie na powtarzanie go przez wszystkie stacje telewizyjne, dziennikarzy, celebrytów, etc.

Po 12 godzinach kłamstwo zostaje usunięte na żądanie osoby będącej celem ataku. Sprawa trafia do sądu, a proces trwa rok albo kilka lat. Po przegranym procesie autor kłamstwa publikuje sprostowanie małym drukiem (kłamstwo było drukowane jako temat dnia, czyli dużym drukiem) i wypłaca symboliczną kwotę zadośćuczynienia.

Zgadniecie, co zapamiętają z tego ludzie?

Cel nie uświęca środków

Jeśli powielasz manipulacje i kłamstwa, ponieważ z czymś się nie zgadzasz lub kogoś nie lubisz, to pamiętaj, że ktoś inny może siać kłamstwa na Twój temat z dokładnie tego samego powodu.

Dlatego warto czasem sięgnąć do korzeni i iść przez życie zgodnie z zasadą: „Nie czyń bliźniemu, co Tobie nie miłe”.

ADAM J. WICHURA

fragmenty z https://czlowiek.info

Formularz z NeTeS



Foto: „Animals” (CC BY-NC-ND 2.0) by mediamolecule

Przeczytaj koniecznie:

5 Responses to “Jak rozpoznawać fałszywe informacje w mediach?”

  • Marek on 26 grudnia 2016

    a moze za rozpowszechanie klamstwa w mediach kary wiezienia ??? BEWZGLEDNE

  • qrdeblade on 27 grudnia 2016

    W zasadzie wszystkie pojawiające się w mainstreamowych mediach informacje służą manipulacji manipulacji lub programowania tubylców, a przykładowo te, które są równie ważnymi lecz dla pewnych sfer niewygodnymi pozostają dyskretnie zawoalowane lub przykryte innymi, bardziej hałaśliwymi. jeżeli wybucha jakiś głośny skandal obyczajowy, to zwykle jest on przykrywką dla innych wrażliwych działań, decyzji rządów, które są na tyle niewygodne, że nie powinny ujrzeć światła dziennego. Przykładem jest zawsze dyskretne i stanowcze globalne zatajanie pewnych wrażliwych faktów, dziwacznie regularnie powtarzających się ostatnio katastrof, spektakularnych wybuchów ośrodków przemysłowych, gazociągów, ropociągów, rafinerii, faktów zatrucia gazem, osunięć ziemi, zapadlisk, ect. Przykładowo kolejny raz 25.12.2016r https://youtu.be/oro3J7jr91M
    Czy te wszystkie liczne wydarzenia, można nazwać absolutnym przypadkiem, czy istnieje jakaś skrywana głęboko przyczyna takiego stanu rzeczy?
    https://youtu.be/oro3J7jr91M

  • rafal on 29 grudnia 2016

    POLACY PO BITWIE POD GRUNWALDEM ,SĄ NARODEM PRZEKLĘTYM PRZEZ KOŚCIÓŁ ! ! !
    Ojciec Święty, żyd nie polak Jan Paweł II ,klątwy nie zdjął ! ! ! Watykan to WRÓG polaków ! ! !
    46.Lechia,-3 tys.lat historii Polski.cz.1/3.Spiskowa Historia Polski.
    https://www.youtube.com/watch?v=4Hq05Kvij3w&list=PLMljuBdUhXvsRJ-QD2ME1HHg7H7gaJ7fU
    AKOWCY strzelali do ŻOŁNIERZY NIEZŁOMNYCH którzy szli powstaniu na pomoc ! ! !
    KOPERNIK był satanistą .
    W roku 2020 szatan zostanie zniszczony do czwartego pokolenia .Polacy ocaleją ! ! ! ! NIEBOCENTRYZM

  • qrdeblade on 30 grudnia 2016

    UWAGA !
    Pisze to OSTRZEŻENIE ( równie dziwacznie gazety mainstreamowe go totalnie ocenzurowały ) przed nadchodzącym SYLWESTREM i Nowym Rokiem. Może jeszcze jest czas oszukać przeznaczenie . Otóż dziwacznie odwrotnie do obecnej żałosnej sytuacji politycznej w kraju, niezwykle ochoczo i ” na bogato” szykuje się Polakom cały wysyp sylwestrowych imprez ( w Krakowie dziwacznie aż trzy !!!” wszystko naturalnie będzie ad-hock na wizji, rejestrowane i wysyłane w świat. To w obecnym kryzysie politycznym i dosłownie DEATH WISH !
    Do tego zaraz po Nowym Roku zwalą się nam na głowę amerykańscy pancerniacy, więc impreza może być zaplanowaną częścią większej reszty. Mam nadzieje, że się mylę, ale dziwaczna durna, beztroska władz i wyjątkowo licznych organizatorów, aż prosi się o zwrócenie Państwa uwagi… Mało tego pewne dotychczas ikony popularności jakoś podobnie dziwacznie nie otrzymały od tych organizatorów zaproszenia. Co Wam to przypomina ?
    Podajcie dalej !

  • Marcjan on 1 stycznia 2017

    Każda opcja, każde media w Polsce bardziej lub mniej manipulują informacją by wywołać u ludzi pożądany dla siebie efekt – sensacyjny ton i duży nagłówek mają przyciągnąć widza/czytelnika. To się przekłada na oglądalność i zysk. Informacją się też manipuluje społeczeństwo, indoktrynuje i urabia na określoną modłę. Główne media w Polsce nie są w polskich rękach, te prywatne stacje telewizyjne, radiowe i gazety niemieckiego kapitału mają zrobić Polakom papkę z mózgu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *