100 tysięcy potencjalnych zbrodniarzy?

 marsz

Przerażenie… zgroza…

W kraju chrześcijańskim, gdzie jest cała masa ludzi oczekujących od polityków uczciwości, gdzie jest całe mnóstwo ateistów o silnym kręgosłupie moralnym, blisko 100 tys osób wyszło na ulicę i opowiadało się za… aborcją.

„Komendant Główny Policji nadinspektor Jarosław Szymczyk podczas specjalnej konferencji prasowej podsumował demonstracje kobiet. Szymczyk poinformował, że według policyjnych danych w całej Polsce odbyły się 143 zgromadzenia publiczne powiązane z „czarnym protestem”, w których udział wzięło łącznie 98 tysięcy osób. Najbardziej liczne były demonstracje: we Wrocławiu (około 20 tys. osób),Warszawie (17 tys. osób) oraz Poznaniu (8 tys. osób)” – pisze Wprost.pl.

To jest szok!

Blisko 100 tys osób chce morderstwa małych dzieci.

Czy w Polsce żyją potomkowie hitlerowców, Stalina, Sowietów i innych zbrodniarzy?

Jak to jest… z jednej strony krytykujemy rzeź wołyńską, z drugiej strony nawołujemy do morderstwa żywych dzieci?

Szok, totalny szok.

Czy oni nic nie rozumieją?

Jednak… kiedy rozmawiam z osobami popierającymi to coś, co nazwali „czarny protest” to okazuje się, że oni nie popierają aborcji.

Pytam się zatem: „dlaczego leziesz w tym tłumie potencjalnych zbrodniarzy?”.

Odpowiedzi są przyznam durne:

  • bo nie cierpię kościoła,
  • bo walczymy o prawa kobiet,
  • bo nie lubię PiS…

I bardziej tragiczne poglądy o skłonnościach sadystycznych:

„To jest w tej chwili najważniejszy problem, bo jeżeli to się odpuści, to będzie kupa jakichś potwornych kalek, kupa bękartów, kupa dzieci z wadami, które będą się rodziły — powiedziała telewizyjnej dziennikarce pisarka i działaczka społeczna Hanna Bakuła – LINK.

I z takimi osobami o poglądach iście zbrodniczych, w jednym szeregu stanęło kilkadziesiąt tysięcy Polek?

O jakie prawa kobiet walczą?

Rozumiem, gdyby był to protest muzułmanek, ale prawa Polek?

I nagle po krótkiej rozmowie okazuje się, że te kobiety nie popierają… aborcji, nie wiedziały o co w tym wszystkim chodzi.

Zostały wmanipulowane pięknymi hasełkami o równości, o prawa kobiet o walkę z idiotycznymi postulatami.

Nie orientowały się, że popierają mordowanie dzieci…

Znakomitym przykładem jest aktorka Maja Bohosiewicz, która wycofała się z czarnego protestu:

„Przeczytałam ustawę i jestem trochę w szoku. Bo nic mnie w niej nie szokuje”.

Ja też jestem w szoku i zastanawiam się, jak można tak łatwo dać się zmanipulować?

Jak w Polsce mamy osiągnąć sprawiedliwość, uczciwość, dobrobyt, skoro ładnymi półsłówkami dalej wabią dziesiątki tysięcy Polaków?

 

Brzoza Robert RobertBrzoza.pl Polski Portal Informacyjny

Formularz z NeTeS



Foto: „” (CC BY-NC-ND 2.0) by ja’s ink on paper

Przeczytaj koniecznie:

8 Responses to “100 tysięcy potencjalnych zbrodniarzy?”

  • takitamzdaleka on 6 października 2016

    Z ustawami nt. aborcji czy innymi społecznymi inicjatywami jest tak, że media (a co za tym idzie – grupy trzymające władzę) przeinaczają rzeczywistość, snują pomówienia, nieprawdziwe dane, manipulują faktami, czasami przemilczają istotne kwestie, czasami też dają kilka prawdziwych faktów. W sumie jest miks fałszu i prawdy.
    Dzięki temu manipulacja uzyskuje określony efekt (protesty, strajki, zgromadzenia, itd.) przy czym większość uczestników nie ma pojęcia czego dotyczą ustawy, czego dotyczą manifestacje, protesty, strajki. Ulegają fałszywym pomówieniom, lansującym się pseudo-gwiazdom telewizyjnym, manipulatorom, zawierzają w medium, które dawno już straciło wiarygodność.
    To pewnego rodzaju oszukiwanie siebie – bo i tak wiem, że kłamią, ale i tak to oglądam i mimochodem – zawierzam news’om.

    Podobna sytuacja jest z wyborami prezydenckimi w US.
    Obserwujemy spektakl manipulacji, fałszu i obłudy. Emocjonujemy się tym, co zrobi lub powie Trum lub Clinton. Ustawiamy się po jedenj lub drugiej stronie, bezwiednie wspieramy republikanów lub demokratów.
    Ale zaraz, zaraz… Czy w US startuje tylko dwóch kandydatów na prezydenta? Czy znamy innych kandydatów? Czy wiemy ilu ich jest? Czy jesteśmy świadomi, że jest jeszcze ponad 25 innych kandydatów poza dwoma najbardziej medialnymi? Czy wiemy jakie są ich poglądy, propozycje rozwiązania spraw społecznych, gospodarczych, geopolitycznych, itd.?
    Na tym polega właśnie manipulacja, iż grupy trzymające władzę już zdecydowały – ludzie mają wybrać jednego z tych dwóch kandydatów i nikogo więcej. Dlatego reszta jest przemilczana, tak jakby nie istnieli. Ludzie mają mieć tylko określony wybór, nieważne, że ta dwójka kandydatów to tylko fasada demokracji, że to tylko kukiełki lobby finansowego, że będą musieli się wywiązać ze zobowiązań o których my nie wiemy.

    Podobna sytuacja jest w Polsce. Mamy kandydatów/partie, które się konsolidują, ustawiają scenę na część lewą i prawą, aby ograniczać ludziom coraz bardziej swobodny wybór. Będą lansowani określeni kandydaci, a pozostali wpadną w odchłań milczenia, tak aby „nie istnieli” w świadomości społecznej. Wystarczy przyjrzeć się kampani wyborczej, aby uzmysłowić sobie ilu kandydatów startowało, ilu było dla nas kandydatami egzotycznymi, o których czasami dowiadywaliśmy się przy urnie wyborczej.
    A czy ci „mniejsi” kandydaci są gorsi? Czy oni nie mają pomysłów na rozwiązanie kwestii państwowych, społecznych, międzynarodowych? Oczywiście, że mają, tylko medialne milczenie sprawia, że w mediach masowych nie istnieją, że tylko część społeczeństwa o nich wie (np. z internetu lub spotkań prowadzonych w kraju), ale to tylko dlatego, że szukają, interesują się, że są świadomi otaczającego świata, manipulacji i kłamstwa.
    Dokładką do tego są powszechnie rozpowiadane mity, np. „eee… ten kandydat i tak nie ma szans, bo jest mały. Zagłosujmy na tego co ma szansę, bo jest bardziej znany” lub „tego nie znam, więc zagłosuję na mniejsze zło”, itp.
    Zatem stajemy się swego rodzaju zakładnikami – wiemy, że jest źle, że mamy lansowane złe wybory, że wśród tych mniej znanych grup/kandydatów jest rozwiązanie, ale jednak wybieramy „mniejsze zło”, bo jest popularne. Nie analizujemy tych innych kandydatów, lekceważymy ich, ulegamy „powszechnej presji”.
    Czy faktycznie „obciachem” jest zagłosowanie na kogoś innego niż „ci wielcy i medialni”? Czy warto za każdym razem wciskać ten sam przycisk i oczekiwać, że będzie inny wynik? Nawet małpy wiedzą, że jeśli będą rażone prądem po wciśnięciu przycisku X i zrobią to kilka razy, to w końcu wybiorą przycisk Y, aby sprawdzić, czy los będzie lepszy czy gorszy. A my Polacy? Zjednoczmy się i wybierzmy coś innego. Może wtedy będzie lepiej, a może nie – ale zawsze jest szansa na lepsze. Bo wybierając wciąż te same „elity” na pewno lepiej nie będzie, bo są to „elity” sprawdzone jako oszuści, uległe kukiełki, elementy skorumpowane lub po prostu nieudolne, pracujące na rzecz interesów innych niż polskie.
    Oczywiście – to generalizacja epitetów, która nie dotyczy wszyskich, bo są też porządni politycy. Ale jest ich dużo mniej niż 50% obecnego sejmu. Ba… nawet bym się skusił na określenie że jest ich mniej niż 10%…
    Ale co ja tam wiem… zwykły obserwator życia i sytuacji na świecie…

    Pozdrawiam

  • Marcin on 6 października 2016

    Przeginacie i to bardzo. Na takie tematy powinni się wypowiadać naukowcy (prawdziwi a nie od nauki Kościoła) i filozofowie, humaniści. Darujcie sobie takie demagogiczne teksty. A jeśli ktoś tak naprawdę sądzi czy myśli to inteligencją dorównuje nienarodzonemu dziecku. Życie zaczyna się od poczęcia ale człowiek (dziecko) to coś więcej.

  • Robert on 6 października 2016

    To jesteś za aborcją czy przeciw aborcji?

  • Marcin on 8 października 2016

    @Robert
    Jestem za aborcją ale w rozsądnych ograniczeniach co do przyczyn i momentu.

  • xfgs on 8 października 2016

    HITLERKO! CHCESZ ZABIJAĆ DZIECI Z POWODU NIEPEŁNOSPRAWNOSCI? HITLERKO! RODZISZ NIEPEŁNOSPRAWNE DZIECI! HITLEERKO! JESTEŚ NIEPEŁNOSRAWNA! ŚMIERĆ HITLERKOM!!

  • Marcin on 8 października 2016

    Jeszcze ciekawostka, przeglądałem na Wikipedii statystyki urodzeń w Polsce – wtedy gdy nie było problemów z dokonaniem aborcji ilość urodzeń była dwukrotnie wyższa niż przy ostrym zakazie w ostatnich latach. Sztuczny, wymyślony problem.

  • rick on 10 października 2016

    Nie sądzi Pan Panie Robercie, że pan Marcin ma problemy z logiką ?
    „Życie zaczyna się od poczęcia” – kończy Marcin. Potem wzmacnia swoje zdanie : „ale człowiek to coś wiecej”. Czyli nie dlatego powinniśmy chronić życie od poczęcia – co jest ważne, ale że człowiek to „cos”wiecej”. W domyśle zapewne dar boski, stworzenie boskie.
    Pan Robert, rozumiejąc sprzeczność z początkiem wypowiedzi pyta wprost „jest Pan za aborcją czy przeciw?”
    I pan Marcin „logicznie” odpowiada: „przeciw”.
    Panie Robercie, niestety, NICZEGO już ludziom nie da się wytłumaczyć. To tępe barany, które chorują na chorobę „Brak logiki”. W jednym zdaniu, czy wypowiedzi potrafią sobie zaprzeczyć, nie zdając sobie z tego sprawy!
    To koniec!
    Nie chodzi tyle o zdrowie ludzi czy materialny dobrobyt. Jeśli zniszczymy logikę myślenia, osiągnąć można wszystkie najbardziej absurdalne cele NWO.
    Ponadto pan Marcin nie zdaje sobie sprawy, że filozofia jest królową nauk. Ale i ta winna posłuszeństwo teologii katolickiej. Posłuszeństwo w zakresie Prawdy Objawionej prawd moralnych i dogmatów katolickich.
    Ale tego to nawet ci którzy myślą logicznie -nie rozumieją. Bo do tego trzeba łaski.

  • Marcin on 11 października 2016

    Do RICK
    Poziom umysłowy niektórych nie różni się od poziomu umysłowego dzieci jeszcze nie narodzonych.
    Wyraziłem się prosto: życie zaczyna się od poczęcia ale człowiek to coś więcej, nie każde życie jest człowiekiem. Niszczymy sami codziennie wiele żyć. Florę i faunę. Jeszcze w 6 tygodniu ciąży płód nie przypomina człowieka, nie mówiąc już o jego wielkości. Człowiek pojawia się dopiero gdy pojawia się umysł powiązany z ludzką kulturą.
    Aborcja to sztuczny problem, powinna być dozwolona do pewnego okresu ciąży.
    Nie ma nic gorszego jak hipokryzja katolików gotowych w imię obrony zarodków zabijać dorosłych, świadomych ludzi lub patrzeć bezrefleksyjnie na podobne zbrodnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *