Bicie żony to akt „pięknego błogosławieństwa”

 Islamizacja

Reem Allouche, nauczycielka w szkole podstawowej w Sydney, powiedziała na spotkaniu z żeńską frakcją radykalnego islamskiego ugrupowania Hizb ut-Tahrir, że mężczyźni mają prawo bić kobiety kijem.

Allouch nazwała wymierzanie kar cielesnych „aktem symbolicznym”. Wtórowała jej prowadząca panel Atika Latifi, zdaniem której bicie nieposłusznej żony stanowi „piękne błogosławieństwo”.

W trakcie półgodzinnego spotkania Allouche i Latifi – obie w hidżabach – opisywały „symboliczne znaczenie” bicia kobiet. W trakcie panelu muzułmanki zademonstrowały – śmiejąc się i bawiąc przy tym doskonale, jak możemy zobaczyć na nagraniu wideo https://www.dailymail.co.uk/news/article-4406670/Muslim-women-demonstrate-husbands-beat-them.html – jak należy posługiwać się w stosunku do nieposłusznej żony małym kijem zwanym: „siwaak”.

Kobiety zgodziły się co do tego, że mogą być bite tylko wtedy, gdy zostaną przyłapane na „popełnieniu grzechu”, który rozumiany jest jako okazanie poważnego braku szacunku w stosunku do Allaha lub męża. Wśród poważnych grzechów usprawiedliwiających kary cielesne Latifi wymieniła: „nieposłuszeństwo w stosunku do męża, działania niemoralne i oszustwo, wpuszczanie do domu kogoś, kogo mąż nie lubi”.

Allouch dodała z uśmiechem na twarzy, że nie chodzi o to, iż mężczyzna może bić żonę po prostu wtedy, gdy ta nie ugotuje obiadu. Według niej przemoc należy stosować w celu „promowania spokoju [domowego]”. Obie muzułmanki zgodziły się co do tego, że mężczyźni mają prawo bić żony, ponieważ zajmują w rodzinie „pozycję przywódczą”.

„W parze z tym idzie prawo do stosowania środków dyscyplinarnych”, wyjaśniła Allouche.

„Mężczyzna ma prawo – ale nie jest to obowiązek i nie zachęca się do tego – uderzyć kobietę. Nie powinno to być bolesne. Nie powinno krzywdzić”, dodała Latifi.

W trakcie debaty Allouche powiedziała, że kobiety, które sprzeciwiają się islamskim naukom, mogą być bite przez mężów, ale tylko z powodu „miłości męża do żony i jego troski o nią”. „To naturalna konsekwencja”, zaznaczyła muzułmańska nauczycielka.

„Reakcja męża nie wynika z gniewu, frustracji ani wściekłości. On po prostu reaguje podporządkowując się nakazom Allaha, w sposób powściągliwy i wyważony. Ludzie często mówią o przemocy w stosunku kobiet, do której dochodzi w porywie chwili, w gniewie i frustracji. Tutaj wszystko odbywa się pod kontrolą”.

Lafiti uważa, że przemoc powinna być dla męża ostatecznym rozwiązaniem, i że najpierw należy żonę upomnieć. Jeśli to nie zadziała, powinien on odmówić jej dzielenia z nią łoża i intymności. Jeśli i to zawiedzie, ma prawo ją uderzyć. „I jakie to piękne błogosławieństwo, że [Allah] nie nakazał podejmować wszystkich tych kroków naraz, lecz jeden po drugim”, stwierdziła prowadząca panel.

Spotkanie kobiet odbyło się w Lakembie, w zachodniej dzielnicy Sydney. Organizacja Hizb ut-Tahrir, do której należały jego uczestniczki, miała zostać zdelegalizowana w Australii już w 2007 r. Rząd jednak ostatecznie uznał ją za ugrupowanie polityczne.

Keysar Trad, przewodniczący Australian Federation of Islamic Councils (Australijskiej Federacji Rad Muzułmański) przeprosił ostatnio za jedną ze swoich wypowiedzi, w której stwierdził, że bicie kobiety jest „ostatecznym rozwiązaniem”. W wywiadzie dla Sky News wyjaśnił, że było to „przejęzyczenie”.

źródło: euroislam.pl

Formularz z NeTeS



Foto: „Muslim Women” (CC BY-NC 2.0) by Jarek Jarosz

Przeczytaj koniecznie:

One Response to “Bicie żony to akt „pięknego błogosławieństwa””

  • ble on 24 kwietnia 2017

    Piasecki (PIS) też?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *