„Izrael jest państwem terrorystycznym, satanistycznym…”

israel700

Warto cały czas obserwować działania Izraela. Mimo wszystko, że media światowe milczą o zbrodniach tego narodu, to wiele informacji dochodzi do nas.

Według mojej opinii, państwo to pełni kluczową rolę w układach geopolitycznych. Ma olbrzymie wpływy w USA, potężne lobby wojskowe zza oceanem i poparcie najbogatszych rodzin bankowych. To wszystko daje siłę, moc i pozwolenie światowe na wszczynanie kolejnych wojen. 

Prof. Norman Finkelstein, autor książki „Przemysł Holocaustu” udzielił kilka lat temu wywiadu tureckiemu pismu „Today’s Zaman”.

Opinie profesora są trafne i cały czas aktualne.

Nigdy nie można zapomnieć kim jest Izrael i skąd pochodzi. Przypomnę tylko, że 80% Izraelitów, to Żydzi aszkenazyjscy. Pochodzą od Chazarów, którzy zamieszkiwali tereny obecnego Krymu…

Zapraszam na wywiad.

==========================

Norman Finkelstein, amerykański profesor żydowskiego pochodzenia ostro skrytykował Izrael za operację w Gazie. Jako syn ocalałych z Holocaustu, Finkelstein otrzymał na 10 lat zakaz wjazdu do Izraela, a także odmówiono mu profesury na DePaul University w Chicago z powodu jego krytycznego stanowiska wobec polityki izraelskiej.

Według Finkelsteina Izrael, państwo budowane na prochach Holocaustu, samo obecnie dokonuje holocaustu na Palestyńczykach w Gazie. W wywiadzie telefonicznym dla „Today’s Zaman” Finkelstein stwierdził, że Izrael jest państwem terrorystycznym, utworzonym przez czystkę etniczną na ludności palestyńskiej w 1948 r. Chwaląc premiera Recep Tayyip Erdogana i naród turecki za ich odwagę w popieraniu Palestyńczyków, Finkelstein określił Izrael jako państwo sataniczne lub obłąkane. Rodzice Finkelsteina przeżyli niemieckie obozy hitlerowskie podczas II wojny światowej i wyemigrowali do USA.

Po opublikowaniu jego książki „Przemysł Holocaustu”, w której oskarżał wielu prominentnych przywódców żydowskich o zniewagę ofiar Holocaustu, Finkelstein został uznany przez koła wpływowych amerykańskich syjonistów za persona non grata.

Co Izrael pragnie osiągnąć przez operację w Gazie?

Norman Finkelstein: W zasadzie Izrael chce osiągnąć dwa cele: odtworzyć to co określane jest jako zdolność odstraszania – co oznacza wytworzenie lęku przed nim w państwach arabskich. Jest to podstawowa zasada strategicznej doktryny izraelskiej. Państwa arabskie mają bać się Izraela, jego potęgi militarnej i powinny robić to, czego pragną Izraelczycy. Powinny wykonywać rozkazy Izraela.

Izraelskie militarne odstraszanie doznało porażki w maju 2000 r. kiedy Hezbollahowi udało się wypędzić z Libanu izraelskie siły okupacyjne. Niemal natychmiast po tej porażce Izrael zaplanował następną wojnę z Hezbollahem dla odtworzenia swej zdolności odstraszania. Po długich przygotowaniach i po użyciu sił powietrznych, Izrael poniósł w walce z Hezbollahem w Libanie w 2006 r. kolejną sromotną porażkę.

Drugim celem jest udaremnienie palestyńskiej ofensywy pokojowej. To jest następna podstawowa zasada izraelskiej doktryny strategicznej: Nie negocjować z Arabami. Wydawać im rozkazy. Palestyńska organizacja Hamas stała się zbyt umiarkowana – zaczęła ona wysyłać sygnały, że jest gotowa uznać formułę dwóch państw opartą o granice sprzed 1967. Przywództwo Syrii i Zachodniego Brzegu Jordanu również wydało oświadczenia w podobnym tonie. Izrael zaczął obawiać się, iż będzie zmuszony wejść w negocjacje pokojowe, które były popierane przez ostanie 30 lat przez całą światową opinię publiczną.

Przeciwnikami takiej umowy były USA i Izrael, wspierany przez USA. Kiedy więc Hamas stał się umiarkowany i dotrzymywał warunków zawieszenia broni zawartego w lipcu 2008, jawił się jako godny zaufania partner do takich rozmów. Hamas dotrzymywał danego słowa. W międzyczasie Izrael nie dotrzymał jednego z podstawowych warunków zawieszenia broni, jaki było zniesienie blokady. Tak więc Izrael musiał sparaliżować tę palestyńską ofensywę pokojową. Co zresztą zawsze robi. Prowokuje Palestyńczyków do reagowania i pragnie zniszczyć Hamas lub doprowadzić do takich zniszczeń, aby Hamas ponownie musiał powiedzieć, że nigdy nie będzie negocjował z Izraelem. Tego właśnie Izrael chciał. Izrael nigdy nie chce mieć do czynienia z umiarkowanym partnerem, ponieważ gdy taki istnieje, wtedy wzrastają naciski na Izrael, gdyż Hamas chce pokoju, Hamas dotrzymuje danego słowa. Ale Izrael nie chce negocjacji.

Co z operacją w Gazie?

Norman Finkelstein: Przede wszystkim powinniśmy stosować właściwy język. Nie ma żadnej operacji, nie ma żadnej wojny. To co się dzieje, to rzeź, masakra. Kiedy ginie 200-300 dzieci to nie jest wojna. Kiedy z jednej strony jest potęga militarna a z drugiej bezbronna ludność, to nie jest wojna. Kiedy strzela pan do ryby w beczce, nie możemy tego nazywać wojną. Jak wskazał jeden z izraelskich publicystów, nie trzeba wielkiej odwagi wysłać bojowe samoloty i helikoptery z bronią pokładową aby strzelać do uwięzionych. To co się stało, to nie jest wojna. Jedna trzecia ofiar to były dzieci. To nie jest wojna – to może być tylko masakra.

Z punktu widzenia celów Izraela, trzeba powiedzieć, że zakończyła się powodzeniem. Wywołała ona strach wśród Palestyńczyków i wśród Arabów w ogólności, że Izrael to państwo obłąkane i że trzeba wykonywać jego rozkazy. Po drugie, operacja niszczy obraz Hamas jako partnera do negocjacji pokojowych. Można usłyszeć od Hamasu, że nie będzie negocjował. Tego właśnie chciał Izrael.

Na pańskiej stronie internetowej można znaleźć argument, że wnuki ocalonych z Holocaustu czynią obecnie Palestyńczykom to, czego sami doznali od narodowych socjalistów. Czy podtrzymuje Pan to stwierdzenie?

Norman Finkelstein: Ja myślę, jak zresztą wskazuje wielu komentatorów, że Izrael staje się państwem obłąkanym. I musimy się z tym zgodzić. Podczas gdy reszta świata chce pokoju, Europa chce pokoju, USA chcą pokoju, to jedno państwo chce wojny, wojny i wojny. W pierwszym tygodniu masakry, w prasie izraelskiej pojawiły się doniesienia, że Izrael nie chce skierować wszystkich swych sił lądowych do Gazy, ponieważ przygotowuje on atak na Iran. Następne doniesienia mówiły o planowaniu ataku na Liban. To jest obłąkane państwo.

Dlaczego otrzymał Pan na 10 lat zakaz przyjazdu do Izraela? Jako syn ocalałych z Holocaustu nie może pan przyjechać do Izraela.

Norman Finkelstein: Trzeba w tym miejscu powiedzieć jasno: nie przyjeżdżałem do Izraela, nie miałem interesu, by przyjeżdżać do Izraela. Zamierzałem spotkać się z moimi przyjaciółmi w okupowanych ziemiach palestyńskich. A Izrael nie pozwolił mi tam przyjechać i spotkać przyjaciół na Zachodnim Brzegu jordanu. Na gruncie prawa międzynarodowego, uważam, że nie mają prawa tego robić. Ja nie stanowiłem dla Izraela żadnego zagrożenia. Następnego dnia, kiedy nie wpuszczono mnie do Izraela, w artykule wstępnym w „Haaretz” zapytywał: „Kto się boi Normana Finkelsteina”. Oni również stwierdzali, że nie stanowiłem zagrożenia dla bezpieczeństwa. Nie mam żadnego szczególnego interesu, aby przyjeżdżać i odwiedzać takie obłąkane państwo.

Są żydowscy intelektualiści, którzy nazywają Izrael „państwem terrorystycznym”. Czy jest to właściwe określenie?

Norman Finkelstein: Nie wiem, jak można się z tym nie godzić. Celem operacji było sterroryzowanie ludności cywilnej, aby Palestyńczycy bali się Izraela. Jest to słownikowa definicja terroryzmu. Słownikowa definicja mówi, że terroryzm jest to obieranie za cel ludności cywilnej dla osiągnięcia celu politycznego. Celem tej operacji a raczej masakry było sterroryzowanie cywilnej ludności oraz zrujnowanie tak bardzo infrastruktury cywilnej, ażeby Palestyńczycy poddali się. Jeżeli atakuje się szkoły, meczety, ambulatoria, szpitale, przedstawicielstwa ONZ, to co to jest? Jeśli to nie jest terroryzm, w takim razie co jest terroryzmem?

W pańskiej słynnej książce „The Holocaust Industry” twierdzi Pan, że państwo Izrael, jedno z największych potęg militarnych świata, które ma zastraszające notowania w dziedzinie praw człowieka, przedstawia się jako państwo-ofiara w celu wytworzenia odporności na krytycyzm pod jego adresem. Czy dostrzegał Pan to podczas operacji w Gazie?

Norman Finkelstein: Oni usiłują wykorzystywać Holocaust, to było zabawne w bardzo szalony sposób. Dawid Harris, przywódca Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego [American Jewish Committee – AJC], napisał artykuł, w którym stwierdził, że operacja w Gazie nie pozostaje w żadnym związku z dniem 27 stycznia, który jest Dniem Pamięci Holocaustu. Pragnie on wprowadzić w błąd co do istnienia pewnych związków. W istocie istnieje taki związek i polega on na tym, że Izrael dokonuje w Gazie holocaustu. Ale to nie jest ten związek, który ma on na myśli. Chciał rozegrać kartę Holocaustu – myślę, że dłużej to będzie zbyt dobrze działać. Było jasne, że podczas tej ostatniej masakry w Gazie liberalna żydowska opinia publiczna zwróciła się przeciwko Izraelowi. Kiedy spojrzeć te petycje, demonstracje, listy, to widać, że pomoc dla Izraela – nie tylko wśród międzynarodowej opinii publicznej ale i wśród wspólnoty żydowskiej – zmniejsza się. Tak iż karta Holocaustu, karta antysemityzmu, to już nie działa tak skutecznie jak niegdyś.

Przypuszczalnie Pan również zostanie nazwany antysemitą.

Norman Finkelstein: Nie sądzę, żeby ta propaganda była nadal skuteczna.

W swojej książce „Poza chucpą” [Beyond Chutzpah] twierdzi Pan, że Izrael został utworzony po czystce etnicznej Palestyńczyków, ale pozostaje jeszcze sobie odpowiedzieć na pytanie, czy było to dokonane celowo. Jeśli było to zrobione z premedytacją, czy może być to nazwane ludobójstwem?

Norman Finkelstein: Zatem, to było zrobione rozmyślnie i myślę, że zapis tego jest dość jasny. Nawet Shlomo Ben-Ami, były izraelski minister spraw zagranicznych, w swej książce „Blizny wojny” [Scars of War], opublikowanej kilka lat temu napisał, że było całkiem jasne, że wypędzenie w 1948 było rozmyślne i było ugruntowane w syjonistycznej filozofii przesiedlenia. Czystki etniczne są czystkami etnicznymi i to są zbrodnie wojenne.

Czy sądzi Pan, że media amerykańskie są zbyt jednostronne i zbyt proizraelskie?

Norman Finkelstein: Myślę, że są tu dwa składniki. Przede wszystkim Izrael służy amerykańskim interesom w tym regionie i media amerykańskie dają zawsze wolną drogę tym państwom, które służą amerykańskim interesom. Jest to ogólny obraz, niezbyt odbiegający do zwyczajów w innych częściach świata. Zastraszające rządy Arabii Saudyjskiej, Egiptu, również dostają w amerykańskich mediach wolną drogę. To jest szerszy kontekst.

I jest oczywiście drugi czynnik, element etniczny. W wielu z tych pism i w mediach w ogóle, zaznacza się poważna obecność Żydów, i odgrywa tu rolę swego rodzaju etniczna solidarność. Ale sądzę, że powinniśmy kwalifikować ten drugi czynnik w sposób dwojaki. Nie powinniśmy tracić z oczu pierwotnego czynnika, iż Izrael jest państwem klienckim USA.

Po drugie, W ostatniej minionej wojnie liberalna ludność żydowska, przeważnie poniżej 40-tki, całkowicie dystansowała się od wojny, od masakry. Byli przeciwni masakrom od pierwszego dnia.

Turecki premier Recep Tayyip Erdogan był wielce krytyczny w stosunku do Izraela w Gazie i pewne koła amerykańskie atakowały go za to dotkliwie. Co sądzi Pan o jego postawie?

Norman Finkelstein: Wolałbym, żeby poszedł dalej. Chciałbym, żeby poszedł śladem Kataru, Mauretanii, Boliwii i Wenezueli, które zerwały z tym obłąkańczy państwem stosunki dyplomatyczne. Ale punkt, do którego doszedł, postawa jaką zajął, jest wspaniała. I byłem zadowolony widząc, że w Hamas docenili gesty rządu tureckiego i powiedzieli, że chcieliby mieć żołnierzy tureckich stacjonujących na „naszych granicach”. Jest to bardzo wielka pochwała dla tureckiego rządu.

Turcy okazują Palestyńczykom współczucie, uprzejmość i sprawiedliwość. Cały naród turecki powinien czerpać z tego stanowiska poczucie dumy, podobnie jak to było u zarania amerykańskiej inwazji na Irak w 2003 r. To właśnie naród i rząd turecki okazali swoją odwagę. 96 proc. narodu tureckiego sprzeciwiało się wojnie w Iraku. Rząd turecki odmówił Amerykanom udostępnienia ich ziemi do ataku na Irak. Teraz naród turecki i rząd ponownie zyskują w niebie nagrodę stając po stronie tego, co słuszne, co uprzejme i co sprawiedliwe. W najwyższym stopniu pochwalam Edrogana i naród turecki.

Co Pan, jako syn ocalonych z Holocaustu, odczuwa osobiście w związku z operacją w Gazie?

Norman Finkelstein: Upłynęło wiele lat od czasu, kiedy odczuwałem jeszcze jakiś emocjonalny związek z państwem Izrael, który nieprzerwanie, w sposób brutalny i niehumanitarny prowadzi swoje niegodziwe, zbrodnicze wojny. To jest państwo wandalskie. Rosyjski pisarz, który określał wandalskie państwo jako Dżyngis Chana dysponującego telegrafem. Izrael jest państwem wandalskim dysponującym komputerem. Nie odczuwam związku emocjonalnego z tym państwem. Mam tam kilku dobrych przyjaciół wraz z rodzinami i oczywiście nie chciałbym aby ktokolwiek z nich doznał krzywdy. To mówiąc, czasami czuję, że Izrael zrodził się z wrzących odmętów piekła, jako państwo sataniczne. 90 proc. jego ludności nadal wychwala go i wiwatuje na jego cześć, czując się dumnie i heroicznie. Wysyłają czołg Sherman, żeby miażdżył dzieci. Czy to jest bohaterstwo? Czy to jest odwaga?

Nie pozwolono panu nauczać na DePaul University, pomimo bardzo dobrych osiągnięć naukowych, a także miał Pan pewne problemy z uzyskaniem doktoratu na Princeton. Dlaczego?

Norman Finkelstein: Tak, miałem pewne problemy. Ale naprawdę nie jestem w stanie omawiać moich problemów w obliczu tego wszystkiego, co dzieje się w Gazie. Byłoby to zbyt głupie, zbyt trywialne. Trzy setki i więcej dzieci – zostały one spalone na śmierć; bomby fosforowe były rzucane w całej Gazie gdzie popadło. Wszystko, co ci ludzie chcieli odbudować, zostało ponownie zniszczone. To izraelskie państwo dokonało inwazji w 1978, później w 1982, następnie w 1993, następnie w 1996, następnie w 2006 i w 2008 i wciąż niszczy, niszczy i niszczy. A następnie ten sataniczny, narcystyczny naród wznosi w górę ręce i pyta: „Dlaczego nikt nas nie kocha? Dlaczego nasi sąsiedzi nie chcą, abyśmy tutaj byli?”
A dlaczego mieliby to robić?

źródło: suwerennosc.blogspot.com
.

. . ekonomia Robert Brzoza

P.S. 11 raportów/ebooków do pobrania. Teraz „Pakiet Srebrny” w cenie 25 zł => za darmo  SzokWiedzy.pl.

.
Photo credit: gunman47 / Foter / CC BY-ND

 Darmowe Info na Twojego Maila !

  Wpisz w poniższy formularz swoje imię, e-mail i kliknij przycisk „Uzyskaj Dostęp”, a ja będę wysyłał Ci najświeższe info o kłamstwach historycznych, sprzedawczykach polskich, zakłamanej ekonomii i wiele więcej…

Twoje dane są bezpieczne

Przeczytaj koniecznie:

13 Responses to “„Izrael jest państwem terrorystycznym, satanistycznym…””

  • Henryk on 25 lutego 2015

    Panie Robercie, Pan pisze że to Chazarowie … to w takim przypadku Kwaśniewski czy wielu innych to Polacy; Busz, Brzeziński, Kisinger i wielu innych to Amerykanie i tak możnaby wyliczać w tysiącach – otóż są to potomkowie Kaina. To jest inna krew, to jest obca cywilizacja na naszym globie. U „nich” liczy się zew krwi. Przeczytaj Pan Talmud [a jest tego 42 tomy w jęz. angielskim, i tam jest wyraźnie nakazane, że Żydowi nie wolno marnować nasienia, bo są przekonani iż z mieszanego potomstwa wychodzi tylko i wyłącznie żyd. Zapoznaj się Pan z historią Aleksandra Macedońskiego, który nie był świadom co z nim żydzi robią [miał niewiele ponad 18 lat]. Kiedy doszli do Indii [na terenie zachodnich Indii, kiedy jeszcze w miarę mieli siłę, a prowadził go żyd grecki Sokrates] na każdym terenie, mniej więcej jak gmina instalowali od 10 do 15 [dokładnie nie pamiętam jak się nazywali] jakby rycerzy do pilnowania porządku, z tym że wszyscy musieli być pochodzenia żydowskiego… A dzisiaj mamy w zachodnich Indiach ok. 100 milionów żydów. Przyjedź Pan do USA a zpbaczysz ilu jest żydów chinduskich. Tak że żydzi celowo walczą spermo wiedząc że mają tak silne geny iż w niedługim czasie zaleją świat pokoleniem Kaina [czyli przybyszy z kosmosu]. Może Pana zdziwi nazwanie ich kosmitami. Przeczytaj Pan książki – tak zwalczane i ośmieszane – szwajcarskiego pisarza Denikena, zresztą jest na ten temat wiele innych dokumentów. Myśli Pan że żyd prof. Szlomo napisał książkę o chazarskim pochodzeniu żydów tak od siebie i za darmo? Otrzymał od sanhedrynu zamówienie by dać żydom chazarskie pochodzenie, a tym samym zdjąć winę za te wszystkie ich draństwa na przestrzeni wieków, że to zrobili chazarowie. Za te książkę otrzymał miliony dolarów że do końca życia mu wystarczy. Można by pisać na ten temat tomy książek, ale chodzi mi o zwrócenie uwagi, by nie wypisywać tego co żydzi nam podrzucą, co ma im służyć w wybielaniu ich historii.
    Z uszanowaniem Henryk

  • nadia on 25 lutego 2015

    Dzieki takim artykulom dowiadujemy sie prawdy, szczegolnie ze wszystkie poczynania izraelskie sa skrzetnie pomijane w mediach lub ukazane jako ofiara wojny. No niestety, Izraelici kiedys mieli za Wielkiego Przywodce Boga Najwyzszego i dobrze im sie wiodlo, ale pozniej zrezygnowali z Niego na poczet ziemskiego krola a obecnie znowu patrza za wielkim przywodca,ale wybrali tego z troche ”nizszych sfer” bezwzglednego i krwiozerczego narcyza, jakim jest Diabel. Jesli chodzi o Gaze to gdzies w Biblii jest napisane,ze Gaza zostanie spustoszona i beda tam wypasac zwierzeta. Moja mysl zostala przerwana, musze konczyc, pozdrawiam.

  • Robert on 25 lutego 2015

    @ Henryk

    Rozumiem Pana punkt widzenia, ale nie ma powodów we wszystkim widzieć przekrętu.

    Podejrzewam, że Pan nie ma dowodów, iż pisarz wziął kasę od Izraela za książkę.

    Czasami wchodzimy za głęboko w podejrzenia.
    Książka jest bardzo kontrowersyjna dla samych żydów i dostarcza ciekawe informacje.

    Reszta hipotez to czysta spekulacja.

  • leszek on 25 lutego 2015

    Panie R to jest piekny artykul ,Mysmy to propagowali 27 lut 215 w Poznaniu na Staryn Rynku jest w komp, prosze poszukac link

  • Przemyslaw Mach on 25 lutego 2015

    No Robercie widzę że poszedłeś ostro nowa szata strony konkretna bardzo mi się podoba i teraz jej bliżej wyglądem z tych z głównego nurtu stron to na pewno zachęci ludzi do czytania tylko jedna prośba więcej artykułów o Jezusie i ogólnie chrześcijaństwie bo to jest najważniejsze i jest priorytetem dla nas wszystkich

  • Robert on 25 lutego 2015

    Dzięki,
    na razie artykuł pojawia się raz w tygodniu na zastopujczas.pl i od czasu do czasu na tajemnice.
    Nie planuje zwiększenie artykułów religijnych.

  • Sławek on 25 lutego 2015

    Witaj Robercie ! niezmiennie dobre i pomocne artykuły w odczytywaniu rzeczywistości zniekształconej w telewizorni !Dzięki Robert !

  • marcjan on 26 lutego 2015

    Czytalem ksiazke profesora Finkelstaina. Pokazal jak Izrael zarabia na Holokauscie.
    Aktualnie widac, ze to zeczywiscie panstwo przesiakniete zlem. Nie wszyscy mieszkancy panstwa polozonego w Palestynie sa zli. Ale wiekszosc to potomkowie Chazarow, turecko-mongolskiego plemienia ze stepow poludniowej Ukrainy i Krymu. Widac, ze chca tam wrocic. Swiadczy o tym sytuacja na Ukraine i chec rozbicia tego panstwa. Ma tam powstac nowy kaganat pod zarzadem Izraelskich chazarow. A pitem, nie daj Panie Boze, zabiora sie za Polske. Kissinger powiedzial, ze Izrael przestanie istniec w ciagu 10 lat no to Chazarowie szukaja miejsca na stworzenie nowego panstwa.

  • Robert on 26 lutego 2015

    Dziękuję wszystkim za miłe słowa :)

  • Matylda on 26 lutego 2015

    Norman Finkelstein sam siebie nazywa starej daty komunista, ktory jeszcze do niedawna glosil dogmaty ideologii maonistow ( marksizm-leninizm), a obecnie „przeszedl” na wolnego socjaliste. Przy tak powaznie obciazajacym Izrael artykule, nalezaloby Panie Robercie taka note umiescic. Inny bylby stosunek do tego artykulu, bardziej obiektywny. Ja osobiscie zadnemu komuniscie nidgy nie uwierze, chocby sie nawet dziesieciokrotnie nawracal. Aszkanazyjskich zydow w Izraelu zyje obecnie 47%.Pozdrowinia
    Matylda Bennett

  • Robert on 26 lutego 2015

    A jak ktoś był ateistą, a obecnie jest wierzącym, to dalej jest ateistą?

    Nie interesują mnie inne jego poglądy.
    Nie głosuję na niego w wyborach prezydenckich, abym musiał go dokładnie zlustrować.

    Wywiad jest bardzo dobry i co najważniejsze mówi prawdę.

    Chyba to jest najważniejsze…

  • berkut on 24 marca 2015

    Przydał by się taki Polski Norman Finkelstein , żeby opisał Polską propagandę , a jest ona olbrzymia. Zawsze się zastanawiałem jak to jest że: Polska taka biedna, Polacy uczciwi i rycerscy, a wszyscy wokół są źli, teraz wiem co to propaganda :komunistyczna , narodowa, lewicowa, prawicowa , religijna , vegetariańska i inna.
    Wszystko co je łączy to mówienie tego co korzystne i negowanie tego co niekorzystne.

  • staszek on 13 października 2015

    ,,Tak iż karta Holocaustu, karta antysemityzmu, to już nie działa tak skutecznie jak niegdyś.” tu bym sie nie zgodzil dziala i to wciaz skutecznie.nawet sobie panstwo nie zdajecie sprawy co oni puszczaja w cypryjskiej tv.mianowicie byl ostatnio progr dokumentalny o oswiecimiu oczywiscie stara gatka pranie mozgu itd.najgorsze w tym bylo ze powiedzieli o polakach ze sa tak samo odpowiedzialni za zbrodnie na zydach jak niemcy ze pomagalismy im w mordowaniu zydow dzieci …ze jestesmy tak samo jak nazisci odpowiedzialni za holokaust!!! Ludzie sa wciaz oglupiani i nieswiadomi tego, wierza we wszystko co zobacza w kontrolowanej tv czy przeczytaja w gazetach.oni sa wszedzie i nie przestana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *